395px

Embriaguez

Anna Maria Jopek

Upojenie

Jest taki wiatr, co nozdrza mężczyzny rozchyla
Jest mróz, co szczęki mężczyzny zmarmurza
Jest taki mróz
Nie jesteś dla mnie tymianek ni róża
Ani też czuła pod miesiącem chwila
Lecz ciemny wiatr
Lecz biały mróz

Jest taki deszcz, co wargi kobiety odmienia
Jest blask, co uda kobiety odsłania
Jest taki blask
Nie szukasz we mnie silnego ramienia
Ani ci w myśli klejnot zaufania
Lecz słony deszcz
Lecz złoty blask

Jest taki skwar, co ciała kochanków spopiela
Jest śmierć, co oczy kochanków rozszerza
Jest taka śmierć
Oto na rośnych polanach Wesela
Z kości słoniowej unosi się wieża
Czysta jak skwar
Gładka jak śmierć
Gładka jak śmierć

Embriaguez

Hay un viento que abre las fosas nasales del hombre
Hay una helada que petrifica la mandíbula del hombre
Hay tal helada
No eres para mí ni tomillo ni rosa
Tampoco un momento tierno bajo la luna
Pero es un viento oscuro
Pero es una helada blanca

Hay una lluvia que transforma los labios de la mujer
Hay un brillo que revela los muslos de la mujer
Hay tal brillo
No buscas en mí un brazo fuerte
Ni en tus pensamientos una joya de confianza
Pero es una lluvia salada
Pero es un brillo dorado

Hay un calor que consume los cuerpos de los amantes
Hay una muerte que agranda los ojos de los amantes
Hay tal muerte
Aquí en los verdes prados de la Boda
Se eleva una torre de marfil
Pura como el calor
Suave como la muerte
Suave como la muerte

Escrita por: Anna Maria Jopek, Stanisław Grochowiak