Sędziowie
Sędziowie przychodzą sądzić o północy
w nocy nie ma mroku,
a w dzień nie ma światła
powietrze jest dymem tych co nienawidzą
powietrze jest dymem tych co nienawidzą
i we mnie nie ma, nie ma winy
i we mnie nie ma nie ma mroku
i we mnie nie ma nie ma światła
i we mnie nie ma nie ma mnie
Ogniska południa stracone godziny
pozwólcie mi krzyczeć, aż się zaczną miać
nieruchome twarze tych co nienawidzą
nieruchome twarze tych co nienawidzą
i we mnie nie ma nie ma winy
i we mnie nie ma nie ma mroku
i we mnie nie ma nie ma światła
i we mnie nie ma nie ma mnie
Jueces
Jueces vienen a juzgar a medianoche
en la noche no hay oscuridad,
y en el día no hay luz
el aire es humo de los que odian
el aire es humo de los que odian
y en mí no hay culpa
y en mí no hay oscuridad
y en mí no hay luz
y en mí no hay yo
Las brasas del mediodía horas perdidas
permítanme gritar hasta que empiecen a temblar
rostros inmóviles de los que odian
rostros inmóviles de los que odian
y en mí no hay culpa
y en mí no hay oscuridad
y en mí no hay luz
y en mí no hay yo
Escrita por: Ski / T. Budzy