395px

Archipiélago

Coma

Archipelagi

Archipelagi urodzajnych dni
Niezniekształcone gwałtownością spraw
Zrównoważony, jednorodny byt
Poczucie smaku, nasycenie barw.

Myśli okiełznałem czule
Żądze wystroiłem w treść
Strach zawstydził się i uległ
Ciszy, której ton przepełnia dzień.
Więc nasycam się dniem
Nasycam się dniem.

W odległych miastach katastrofy chcę
Samotne głowy uzbrojone w żal
A wokół mnie jak nigdy moc i sens
A wokół mnie i we mnie samym ład.

Widzę odpowiedzi, wszystkie!
Wszystkie zapytania znam!
Dawniej obciążony wstydem
Dzisiaj rozprzestrzeniam się na wiatr.
I rozrzucam na wiatr
Rozrzucam na wiatr.

Nim w obraz doprawdy nad wyraz spójny
Przedrze się lęk odejmując mu treści.
Nie mogę cię odnaleźć i nie mogę utulić
Bezwiednie porzuciwszy materię.

Siła, co nagle wstrzymuje gest
W bezradności nieprzeniknionej
W roztargnieniu na śmierć
Zapomniałem, że ja...
Ile już lat pochłaniałem treść
Lecz po drugiej stronie...
Oto, dla czego nie dotrze do ciebie mój znak.
Nie ma szans.
Nie ma jak.
Nie ma jak.

Nie zapomnij o mnie.

Archipiélago

Archipiélago de días fértiles
Inalterables por la brusquedad de los hechos
Equilibrada, uniforme existencia
Sentido del gusto, saturación de colores.

Envuelvo mis pensamientos con ternura
Visto mis emociones con palabras
El miedo se avergüenza y cede
Al silencio que llena el día.
Así que me sacio con el día
Me sacio con el día.

En ciudades lejanas desean catástrofes
Cabezas solitarias armadas de tristeza
Y a mi alrededor como nunca antes poder y sentido
A mi alrededor y dentro de mí mismo, vacío.

Veo respuestas, ¡todas!
Conozco todas las preguntas
Antes cargado de vergüenza
Hoy me esparzo al viento.
Y esparzo al viento
Esparzo al viento.

Antes de que la imagen sea verdaderamente coherente
Me abriré paso eliminando el miedo de su contenido.
No puedo encontrarte y no puedo consolarte
Abandonando inconscientemente la materia.

La fuerza que repentinamente detiene el gesto
En la impotencia insondable
En la distracción hacia la muerte
Olvidé que yo...
Cuántos años he absorbido contenido
Pero al otro lado...
Por eso mi señal no llegará a ti.
No hay posibilidad.
No hay cómo.
No hay cómo.

No me olvides.

Escrita por: Piotr Roguc Rogucki