395px

Unbekannter

Dawid Podsiadło

Nieznajomy

Witaj nieznajomy, nawet nie wiem jak na imię masz
Patrzę na ciebie i myślę: czy to ja za kilka lat?
Za oknem szarość wchodzi w sen
Ty wciąż nie mówisz do mnie nic
Na tym pustkowiu mieszka śmierć
Czy to tylko część mojego snu?
Powiedz mi

Ściany się burzą, szyby pękają na raz
Lecę w dół przez błędy wszystkich lat

Widzę wyraźnie pełne rozczarowań twarze
A w oczach ból i gniew uśpionych zdarzeń

Kłamałem więcej niż kiedykolwiek chciałbym przyznać
A w mych żyłach płynęła krew zimniejsza niż stal
Dlatego dzisiaj jestem całkiem sam
Mój nieznajomy, czy widzisz to co ja?

Jak to możliwe, ze ktokolwiek ufał mi?
Pozornie szczery, lecz nigdy tak jak dziś
To samo miejsce, ten sam zmęczony strach
Wśród tłumu ludzi odbijam się od dna

Unbekannter

Hallo Unbekannter, ich weiß nicht einmal, wie du heißt
Ich schaue dich an und denke: Bin ich das in ein paar Jahren?
Draußen zieht die Graue in den Schlaf
Du sagst mir immer noch nichts
In dieser Einöde wohnt der Tod
Ist das nur ein Teil meines Traums?
Sag es mir

Die Wände brechen ein, die Scheiben zerbersten auf einmal
Ich stürze hinab durch die Fehler all der Jahre

Ich sehe klar die Gesichter voller Enttäuschungen
Und in den Augen Schmerz und Zorn schlafender Ereignisse

Ich habe mehr gelogen, als ich je zugeben wollte
Und in meinen Adern floss Blut kälter als Stahl
Deshalb bin ich heute ganz allein
Mein Unbekannter, siehst du, was ich sehe?

Wie ist es möglich, dass mir irgendjemand vertraut hat?
Äußerlich ehrlich, doch nie so wie heute
Der gleiche Ort, die gleiche müde Angst
Unter den Menschen pralle ich vom Grund ab

Escrita por: