Granica Rozsądku
Nie potrzebuję radia, ani nie chcę telewizji
Bo dają mi ś wiat zbyt pię kny - pusty
Nie muszę tego mieć I nie muszę tego chcieć
Ten konsumpcyjny trend nie obowią zuje mnie
Presja otoczenia - a co to kurwa jest?!
Przy aprobacie innych obsesją staje się
Kolorowy ekran, ś wiat nienaturalny tak - nie kupuję tego gówna
Musisz, musisz to mieć I cią gle jeszcze wię cej!
Kim, kim, kim kurwa jesteś
By mówić mi jak mam ż yć?!
Każ dego dnia budzi się we mnie ś wiadomoś ć
ż e mogę być taki jak ty
Twarz naznaczona nieszczerym uś miechem
To twój firmowy znak - o tak!
Proponujesz mi ten swój pozerski styl
I mówisz co jest okej, a co już jest passe
Límite de la Cordura
No necesito radio, ni quiero televisión
Porque me dan un mundo demasiado bonito - vacío
No necesito tenerlo y no necesito desearlo
Esta tendencia consumista no me afecta
Presión del entorno - ¿y qué mierda es eso?!
Con la aprobación de otros, la obsesión se vuelve
Pantalla a color, mundo antinatural así - no compro esa mierda
¡Debes, debes tenerlo y seguir queriendo más!
¿Quién, quién, quién mierda eres
Para decirme cómo vivir?!
Cada día despierta en mí la conciencia
De que podría ser como tú
Rostro marcado por una sonrisa falsa
¡Ese es tu sello corporativo - oh sí!
Me propones tu estilo falso
Y dices qué está bien, y qué ya pasó de moda