395px

Es un camión cisterna

Furia

Opętaniec

Ogromna noc
Przelała się
Oczyma, uszami
I nosem
Prosto w lustro
W przestrzeń czymś pustą
I wewnątrz krąży

I budzić mnie kazała
Sam się wskrzeszać swoim pędem
Wokół pary duchów moich osi
Tańcem ognie podnieść
A z drzew, deszczu I niezgody
Hałas dalej lepić

I krążyć I krążyć I krążyć
Otępiały opętaniec
Spętany otępialec
Osmolony utopielec
Opleciony skazaniec

Obudzony zaskroniec
Pojebany zagorzalec
Złapany zagmatwaniec
Zapluty nagrzaniec
Odrodzony ulepiec

I tak kołami do świtu
Więzy ze sobą zacieśniam
Nieskończoności zaplatam
Koniec z końcem

Es un camión cisterna

Noche enorme
Se desbordó
Ojos, oídos
Y con la nariz
Directamente en el espejo
En el espacio con algo vacío
Y dentro de ella círculos

Y despertarme ella me dijo
Él mismo resucitar con su impulso
Alrededor de un par de fantasmas de mis hachas
Fuego de baile para levantar
Y de los árboles, de la lluvia y de la discordia
El ruido continúa haciendo

Y circulen y circulen
Poseído mortal
embotamiento embotado
Ahogado aserrado
Convicto trenzado

Enano Despertado
Maldito-acérrimo
Atrapados confundidos
Encabezado Zapluty
Cuenta renacida

Y así con ruedas hasta el amanecer
Estoy apretando los lazos conmigo mismo
Empalme infinito
Terminar con final

Escrita por: