Kompas
Na który biegun?
Na który biegun?
Na który biegun?
Na który biegun?
Na który biegun?
Na który biegun trzeba dojść na szlaku życia?
Z natury lubię powędrować w długi rejs
Pośrodku ciszy sam siebie znowu odkrywam
Nie ma jeszcze kluczy stworzonych dla naszych serc
Na który biegun trzeba dojść na szlaku życia?
Z natury lubię powędrować w długi rejs
Pośrodku ciszy sam siebie znowu odkrywam
Nie ma jeszcze kluczy stworzonych dla naszych serc
Wyruszyłem w drogę mając osiemnaście wiosen
A poznałem i zwiedziłem mały procent świata
Pewnych miejsc w mojej głowie nigdy nie zapomnę
Tylko pozwól do niektórych przypadkiem nie wracać
Jeden dzień zmienia wszystko wokół co jest obce
Nauczyłem po drodze na nowo się poznawać
Ale nikt nie ostrzegał, że na samej prostej
Trzeba też czasem za siebie się poodwracać
Nie ma miejsca jak dom
A sam miałem ich już ze sto
Dziś tylko muzyka to schron
Jedyne co noszę na stałe przy sobie
Jak bagaż doświadczeń i głos
Jak emocje, których nie mogę zostawić
Bo zawsze się kończy to nie równą grą
Powoli pod prąd, za dobrze skręcam
Przydałoby się w końcu ruszyć na wprost
Na który biegun trzeba dojść na szlaku życia?
Z natury lubię powędrować w długi rejs
Pośrodku ciszy sam siebie znowu odkrywam
Nie ma jeszcze kluczy stworzonych dla naszych serc
Na który biegun trzeba dojść na szlaku życiam
Z natury lubię powędrować w długi rejs
Pośrodku ciszy sam siebie znowu odkrywam
Nie ma jeszcze kluczy stworzonych dla naszych serc
Nie wiem czy ta droga mogła być krótsza
Do tej pory tylko cztery zimy w roku
Oddaliłem się jedynie od bankructwa
Nie ma szans aby stanąć na poboczu
Od narodzin tylko wiatru umiem słuchać
Głuchy wciąż na opinie rozsądku
Moje serce to na pewno nie sługa
Ale dla Ciebie zwiedzi zakamarki mroku, więc
Nigdy nie obiecuj wspólnej trasy
Nigdy nie obiecuj, że dla Ciebie hajs tu w sumie nic nie znaczy
Zawiedziony byłem milion sto tysięcy razy
Tak więc może w innym życiu jeszcze szczerze pogadamy, hej
Dla wszystkich zagubionych gdzieś po drodze braci
Dla wszystkich dam, dla których królem byłem żadnym
Może to dobrze, że nas różnią drogowskazy
Może kiedyś pogadamy
Na który biegun trzeba dojść na szlaku życia?
Z natury lubię powędrować w długi rejs
Pośrodku ciszy sam siebie znowu odkrywam
Nie ma jeszcze kluczy stworzonych dla naszych serc
Na który biegun trzeba dojść na szlaku życia?
Z natury lubię powędrować w długi rejs
Pośrodku ciszy sam siebie znowu odkrywam
Nie ma jeszcze kluczy stworzonych dla naszych serc
Brújula
¿A qué polo?
¿A qué polo?
¿A qué polo?
¿A qué polo?
¿A qué polo?
¿A qué polo hay que llegar en el camino de la vida?
Por naturaleza me gusta navegar en un largo viaje
En medio del silencio, me redescubro otra vez
Aún no hay llaves creadas para nuestros corazones
¿A qué polo hay que llegar en el camino de la vida?
Por naturaleza me gusta navegar en un largo viaje
En medio del silencio, me redescubro otra vez
Aún no hay llaves creadas para nuestros corazones
Emprendí el camino con dieciocho primaveras
Y he conocido y recorrido un pequeño porcentaje del mundo
Hay lugares en mi mente que nunca olvidaré
Solo déjame no volver a algunos por accidente
Un día cambia todo lo que es extraño
He aprendido a redescubrirme en el camino
Pero nadie advirtió que en la recta
A veces hay que mirar hacia atrás
No hay lugar como el hogar
Y ya he tenido unos cien
Hoy solo la música es mi refugio
Lo único que llevo siempre conmigo
Como equipaje de experiencias y voz
Como emociones que no puedo dejar atrás
Porque siempre termina siendo un juego desigual
Poco a poco contra la corriente, me desvío bien
Ya es hora de avanzar en línea recta
¿A qué polo hay que llegar en el camino de la vida?
Por naturaleza me gusta navegar en un largo viaje
En medio del silencio, me redescubro otra vez
Aún no hay llaves creadas para nuestros corazones
¿A qué polo hay que llegar en el camino de la vida?
Por naturaleza me gusta navegar en un largo viaje
En medio del silencio, me redescubro otra vez
Aún no hay llaves creadas para nuestros corazones
No sé si este camino pudo ser más corto
Hasta ahora solo cuatro inviernos en un año
Solo me he alejado de la quiebra
No hay forma de quedarme al margen
Desde el nacimiento solo sé escuchar al viento
Sordo aún a las opiniones de la razón
Mi corazón definitivamente no es un sirviente
Pero por ti explorará los rincones de la oscuridad, así que
Nunca prometas un camino juntos
Nunca prometas que para ti el dinero aquí no significa nada
He estado decepcionado un millón cien mil veces
Así que tal vez en otra vida aún hablemos sinceramente, hey
Para todos los hermanos perdidos en el camino
Para todas las damas, para quienes fui un rey sin serlo
Quizás sea bueno que nos diferencien las señales
Quizás algún día hablemos
¿A qué polo hay que llegar en el camino de la vida?
Por naturaleza me gusta navegar en un largo viaje
En medio del silencio, me redescubro otra vez
Aún no hay llaves creadas para nuestros corazones
¿A qué polo hay que llegar en el camino de la vida?
Por naturaleza me gusta navegar en un largo viaje
En medio del silencio, me redescubro otra vez
Aún no hay llaves creadas para nuestros corazones