395px

Lo más alto

Happysad

Najwyżej

Wyrastają z ziemi kominy, wieże i kościoły,
Psują spokój moich myśli, kłują mnie w oczy.
Swą wrednością rozdrapują naturalny obraz.
Ludzka pycha nigdy jednak, nie dosięgnie słońca.

Bo ono zawsze będzie najwyżej,
Bo ono zawsze będzie najwyżej.

Dymy śmierdzących fabryk podgryzają obłoki,
A z drapaczy chmur pada deszcz samobójców.
Czerwone autobusy przemierzają brudne miasta.
Popłyniemy ulicami, tam gdzie tanie wino w szklankach.

Bo ono zawsze będzie najwyżej.
Bo ono zawsze będzie najwyżej.
Ono zawsze będzie najwyżej,
Bo ono zawsze będzie najwyżej.
Bo ono zawsze będzie najwyżej.
Bo ono zawsze będzie najwyżej.

Lo más alto

Crecen desde la tierra chimeneas, torres y iglesias,
Arruinan la paz de mis pensamientos, me hieren en los ojos.
Con su maldad desgarran la imagen natural.
Sin embargo, el orgullo humano nunca alcanzará al sol.

Porque siempre estará lo más alto,
Porque siempre estará lo más alto.

Los humos de fábricas apestosas corroen los pulmones,
Y de los rascacielos cae la lluvia de suicidas.
Los autobuses rojos recorren las ciudades sucias.
Navegaremos por las calles, donde el vino barato en copas fluye.

Porque siempre estará lo más alto.
Porque siempre estará lo más alto.
Siempre estará lo más alto,
Porque siempre estará lo más alto.
Porque siempre estará lo más alto.
Porque siempre estará lo más alto.

Escrita por: