395px

Señora K

Happysad

Pani K

A kiedy spokój spływa do oczu
Kiedy na horyzoncie miasta wątły kształt
Kiedy ośleją łąki
W polu chwiejny mak
Do snu układa się
Cały świat
Zasłuchany w pieśń
O kołyszących się liściach
Wtedy dopada mnie i łapie za kark
Zaciska pięści i rzuca na piach
Zamykam oczy i z całej siły wołam we świat
A złośliwe echo niesie tak
Bo ona ona różne ma imiona
Jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
Bo ona ona imiona różne ma
Jedni wołają ją szczęście
Niepojęte
Inni samica psa
Bo ona ona różne ma imiona
Jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
Bo ona ona imiona różne ma
Jedni wołają ją szczęście
Niepojęte
Inni pani na K

Señora K

Y cuando la calma desciende en los ojos
Cuando en el horizonte las siluetas de la ciudad toman forma
Cuando las lágrimas caen
En el campo, una amapola se balancea
Se acomoda para dormir
Todo el mundo
Sumergido en el silencio
Mecido por las hojas que se balancean
En ese momento me atrapa y me agarra del cuello
Aprieta los puños y me arroja a la arena
Cierro los ojos y grito con todas mis fuerzas al mundo
Y un eco malicioso lo lleva así
Porque ella, ella tiene diferentes nombres
Unos la llaman amor, otros maldita acidez
Porque ella, ella tiene diferentes nombres
Unos la llaman felicidad
Incomprensible
Otros perra
Porque ella, ella tiene diferentes nombres
Unos la llaman amor, otros maldita acidez
Porque ella, ella tiene diferentes nombres
Unos la llaman felicidad
Incomprensible
Otros, señora en K

Escrita por: