Kocham Cię, kochanie moje
Kocham Cię, a kochanie moje
To polana w leśnym gąszczu schowana
Kocham Cię, kochanie moje
Kocham Cię, a kochanie moje
To sad wiosenny, rozgrzany i senny
Kocham Cię, a kochanie moje
To rozstania i powroty
I nagle dzwony dzwonią i ciało mi płonie
Kocham Cię
Tak
Kocham Cię, kochanie moje
Kocham Cię, a kochanie moje
To oczy Twoje we mnie wpatrzone
Kocham Cię, kochanie moje
Kocham Cię, a kochanie moje
To tęsknota nieskończona
Kocham Cię, a kochanie moje
To rozstania i powroty
I nagle dzwony dzwonią i ciało mi płonie
Kocham Cię
Tak, tak, tak
Kocham Cię, kochanie moje
Kocham Cię, a kochanie moje
To przypominania pierwszej pieszczoty
Kocham Cię, kochanie moje
Kocham Cię, a kochanie moje
To noce z miłości bezsenne
Kocham Cię, a kochanie moje
To rozstania i powroty
I nagle dzwony dzwonią i ciało mi płonie
Kocham Cię
Tak, tak, tak, tak