Groza II
Z ostrzem Solipsis w uniesionej dłoni
Z pieśną Hybris na zakrwawionych ustach
U perłowych bram, na spotkanie Rodzajowi!
Poza skrajem
Po przeciwnej stronie ja
W każdej kropli jadu, w każdej strudze śliny jestem,
Ja - jestem
Nada, groza, nada
Groza, nada, groza
Hail nothing full of nothing
nothing is with thee
Pożerając, depcząc splendor legionów
Po gruzach Znanego, po ścierwie Porządku
Po ścieżkach krętych i stopniach stromych
Niesony dziką, zimną żądzą Zwątpienia
Groza II
Con la hoja Solipsis en la mano levantada
Con una canción Hybris en labios sangrientos
¡En las puertas del cielo, para encontrarme con Génesis!
Más allá del límite
Yo en el lado opuesto
En cada gota de veneno, en cada chorro de saliva estoy
Soy
nada, horror, nada
Terror, nada, terror
Salve nada lleno de nada
nada es contigo
Devorando, pisoteando el esplendor de las legiones
Sobre las ruinas de lo Conocido, sobre el cadáver del Orden
A lo largo de caminos sinuosos y escalones empinados
No cantado por la lujuria salvaje y fría de la duda