395px

La pila de rosas

Nomad

The Pile of Burning Roses

Zimne od czerni szaty okryły mnie
Skowyt kruków rozpruł nagi wiatr
Był rok jak zimna cios
Stałem widząc cię I widzę cię
Panie, zimny ty ‒ oczy twe nienawistne I złe
łZy, które pamiętam, nigdy nie wzruszyły twej bezlitosnej głębi
Nazwij mnie tym kim byłem, gdy jestem
Poruszam oknami mroku
Wylewam obłęd I konieczną gorycz
Podpalam stos róż
Wszystkie owoce radosnych próśb
Skłony? Owszem, po prostu złóż
Słodkie drogi w pochlebnym donosie
Ktoś grzebie postronnie I zamka zgodnie
Powszechne tak
Podziemna dłoń rozdziera mnie
Uchwalam prawo nocnych prób
Ten odruch nawet nie dzieli nas
Powiedz, pamiętasz podziemny ład, królestwo ciemnych ‒ zesłania w czas?

Rozdarte nozdrza całuje wiatr
Uśpiony podmuch namaca was
Panie, tu gdzieś był świat
Dłonie czarne wyżarte przez mrok
Las rąk pochłania trąd
Wyślij mnie tam, gdzie jestem
Wyrodne oczy, zawistne szepty
Otwórz mój grób!!!
Stare owoce rozsianych próśb
Skłony, owszem, po prostu twórz
Czarne drogi w pochlebnym donosie
Ktoś grzebie postronnie, zamyka zgodnie
Powszechne daj
Chleb drobią, dziś mięso to strach
Płatki róży posyła wiatr
DonoŚNY chór z ambony przeczy
Sam dla spleśniałych ust
Zło trwa I książę ciemności
Uchroni was wiara w niebo
Piekła znaki panoszą się
Módlmy się!!!
Panie, tu jest ten świat!
Kłamstwo pobożnych dusz
Głośno błagasz!
Zwyciężył głód?
Prosisz o więcej
Zamknij już wieko
Jestem przepaścią nad sensem wiar!

La pila de rosas

Frío de túnicas negras me cubrió
Los montones de cuervos arrancaron el viento desnudo
Fue un año como un golpe frío
Me quedé viéndote y te veo
Señor, frío que - sus ojos odiosos y malvados
Las lágrimas que recuerdo nunca tocaron tu profundidad despiadada
Llámame quién era cuando soy
Muevo las ventanas de la oscuridad
Derramaré la locura y la amargura necesaria
He prendido fuego a una pila de rosas
Todos los frutos de las peticiones alegres
¿Influenciado? Sí, sólo dobla
Caminos dulces en un informe halagador
Alguien es transeúntes y cerraduras de acuerdo
Muy difundido
Mano subterránea me desgarra
Envidio la ley de los ensayos nocturnos
Este reflejo ni siquiera nos divide
Dime, ¿recuerdas la orden subterránea, el reino de la oscuridad... el tiempo que se envía?

Las fosas nasales rotas besando el viento
La explosión latente de ti
Señor, había un mundo aquí en alguna parte
Las manos negras comen por la oscuridad
Bosque de manos absorbe la lepra
Mándame donde estoy
Ojos, susurros envidiosos
Abre mi tumba!!!
Frutos viejos de solicitudes dispersas
Procrated, sí, solo crea
Caminos negros en un informe halagador
Alguien entierra a los forasteros, cierra de acuerdo
Dé generalizadas
Pan de pollo, hoy la carne es miedo
Pétalos de rosa envían el viento
Coro incible desde el púlpito niega
Solo para labios mohosos
El mal continúa y el príncipe de las tinieblas
La fe en el cielo te protegerá
Los signos del infierno prevalecen
Vamos a rezar!!!
¡Señor, este es el mundo!
La mentira de las almas piadosas
¡Estás rogando en voz alta!
¿Ganó hambre?
Usted pide más
Cierre la tapa ya
¡Soy un precipicio sobre el significado del convicto!

Escrita por: