395px

El cura se acerca

Piersi

ZCHN zbliża się

Ksiądz proboszcz już się zbliża
Już puka do mych drzwi
Pobiegnę go przywitać
W mym ręku wino drży
O, szczęście niepojęte
Ksiądz sam odwiedza mnie
Sąsiedzie wspomóż rentą
Bym mógł pokazać się

W spiżarni trzymam koniak
W lodówce wódki dwie
Pobiegnę po kieliszki
Ksiądz lubi napić się
O, szczęście niepojęte
Ksiądz wypił flaszki dwie
Sprowadzę go po schodach
Bo sam wywróci się

Ksiądz wziął do ręki kredę
Napisał ka plus em plus be
Na dole ministranci
Już niecierpliwią się
Otwieram drzwi toyoty
Ksiądz proboszcz chwali mnie
W swej nysce policjanci
życzliwie śmieją się

Ksiądz ruszył z piskiem opon
Nie zdążył uciec kot
Zahaczył światłem o słupek
I wyrżnął bokiem w płot
Ach płaczą parafianie
Co widzieli wypadek ten
Toyota dużo kosztuje
Znów trzeba dać na mszę

Na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na

El cura se acerca

El padre ya se acerca
Ya toca a mi puerta
Correré a recibirlo
Con vino en la mano tiemblo
Oh, felicidad incomprensible
El cura viene a visitarme
Vecino, ayúdame con la renta
Para que pueda lucirme

En la despensa tengo coñac
En la nevera dos botellas de vodka
Correré por las copas
Al cura le gusta beber
Oh, felicidad incomprensible
El cura se ha tomado dos botellas
Lo bajaré por las escaleras
Porque él solo se va a caer

El cura tomó una tiza
Escribió ka más em más be
Abajo los monaguillos
Ya están impacientes
Abro la puerta de la Toyota
El padre me elogia
En su furgoneta los policías
Se ríen amablemente

El cura salió chirriando llantas
No alcanzó a escapar el gato
Se enganchó con la luz en un poste
Y se estrelló de lado contra la cerca
Ah, lloran los feligreses
Que vieron este accidente
La Toyota cuesta un montón
Otra vez hay que dar para la misa

Na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na

Escrita por: Paweł Kukiz