395px

Tiro al aire

Polska Wersja

Rzucam

Porzuć W niepamięci jak najdalej stąd
To, co cię niszczy i negatywny wpływ ma
Szkoda czasu na błąd
Weź lepiej dobry przykład
Znajdź bezpieczny ląd
Tam znów noc stanie się widna
Nie takie straszne okażą się widma

Spokojne życie, wiesz, mieć swój azymut
Z dala od przekrętów, lęków i skurwysynów
By udało się to wszystko, wykorzystałem pięć minut
Ten proces był bardzo długi
Spłaciłem długi i rzuciłem szlugi, dragi
Świat na trzeźwo da się lubić
Tylko odwagi, rozwagi, tak jak Miyagi
Bo tak łatwo się pogubić
To bez sensu
Czasem sobie wmówisz, ale gdzieś jest tu, to nie wiesz?

Nie widzisz się W tym, by promować nałogi
Ta branża jest zepsuta już od podłogi
Chuj W twój czeń i twój strój i czym się wozisz
Ja wiem, że to wszystko fejk, a wzbudza podziw
Rzucam tym jak szmatą, bo się nie godzi
A dla nich tylko prztyczek W nos
Wiesz, kabel brodzisz
Bo po pierwsze to muzyka
Ona daje wolność, kiedy problem nas dotyka

Rzucam W niepamięci jak najdalej stąd
To, co mnie niszczy i negatywny wpływ ma
Życie zbyt krótkie, więc ze mną krótka piłka
Szkoda czasu na błąd, weź lepiej dobry przykład
Weź ze sobą braci na bezpieczny ląd
Gdy przeminą chmury, noc stanie się widna
Nie takie straszne okażą się widma
Kolejny klon, codzienność całkiem inna

Mam jedno życie
Zbyt wiele szans poszło W bluzie
Co straciłem? Tylko Bóg wie
Nic, co ludzkie, już jest mi obce, więc salut się

Wrzucam to, odchodzę W kapturze
Wszystko gdzieś ci się odkłada i płazem nie ujdzie
Jak coś sobie postanawiasz, nie bądź błaznem później
Tak, zły wpływ mają nawyki, ale także ludzie
Pilny życia uczeń, nie mam żadnych złudzeń

Kiedy życie ci się sypie Z rąk tak jak piasek
Nie widzisz już wyjścia stąd, i czy to ma sens?
Uwierz, że każdy twój krok kierujesz na cel
To się dzieje po coś, W harmonii i W równowadze

Są dusze, które wszechświat chroni inaczej
Mają misję W tym wymiarze jak wojacze
Choć czasem niejasne bywają koleje losu
Możesz ujrzeć W lustrze jedną Z takich osób

Jo!
Tego nie ogarnie rozum
Niech serce dojdzie do koszu
Podsunie ci jakiś sposób
Rzuć nałogi od śród, włóż
Padnij, powstań, powtórz

Rzucam W niepamięci jak najdalej stąd
To, co mnie niszczy i negatywny wpływ ma
Życie zbyt krótkie, więc ze mną krótka piłka
Szkoda czasu na błąd, weź lepiej dobry przykład
Weź ze sobą braci na bezpieczny ląd
Gdy przeminą chmury, noc stanie się widna
Nie takie straszne okażą się widma
Kolejny klon, codzienność całkiem inna

Tiro al aire

Deja atrás lo que te hace daño
Y el impacto negativo que tiene
Es una pérdida de tiempo cometer errores
Mejor toma un buen ejemplo
Encuentra un lugar seguro
Donde la noche vuelva a brillar
No serán tan aterradoras las sombras

Una vida tranquila, sabes, tener tu rumbo
Lejos de engaños, miedos y cabrones
Para lograrlo, aproveché cinco minutos
Este proceso fue muy largo
Pagué mis deudas y dejé las drogas, el humo
El mundo se puede disfrutar sobrio
Solo ten valor y sensatez, como Miyagi
Porque es fácil perderse
No tiene sentido
A veces te lo imaginas, pero no sabes dónde está

No te ves en esto de promover adicciones
Esta industria está podrida desde la base
Que te jodan tu apariencia y tu estilo y lo que manejas
Sé que todo es falso, pero causa admiración
Lo dejo como si fuera un trapo, porque no es correcto
Y para ellos solo un toque en la nariz
Sabes, estás en el cable
Porque primero es la música
Ella da libertad cuando el problema nos toca

Dejo atrás lo que me hace daño
Y el impacto negativo que tiene
La vida es demasiado corta, así que ve al grano
Es una pérdida de tiempo cometer errores, mejor toma un buen ejemplo
Lleva contigo a tus hermanos a un lugar seguro
Cuando pasen las nubes, la noche volverá a brillar
No serán tan aterradoras las sombras
Otro clon, la rutina es completamente diferente

Tengo una vida
Demasiadas oportunidades se fueron al carajo
¿Qué perdí? Solo Dios lo sabe
Nada humano me es ajeno, así que ¡salud!

Lo dejo, me voy con la capucha
Todo se acumula y no se escapa sin más
Si te propones algo, no seas un payaso después
Sí, las malas influencias son los hábitos, pero también la gente
Soy un alumno aplicado de la vida, no tengo ilusiones

Cuando la vida se te desmorona de las manos como arena
Ya no ves salida, y ¿tiene sentido?
Cree que cada paso que das tiene un propósito
Esto sucede por algo, en armonía y equilibrio

Hay almas que el universo protege de manera diferente
Tienen una misión en esta dimensión como guerreros
Aunque a veces los caminos del destino son confusos
Puedes ver en el espejo a uno de esos seres

¡Yo!
Esto no lo entiende la razón
Deja que el corazón llegue al basurero
Te sugerirá alguna forma
Deja las adicciones, pon
Cae, levántate, repite

Dejo atrás lo que me hace daño
Y el impacto negativo que tiene
La vida es demasiado corta, así que ve al grano
Es una pérdida de tiempo cometer errores, mejor toma un buen ejemplo
Lleva contigo a tus hermanos a un lugar seguro
Cuando pasen las nubes, la noche volverá a brillar
No serán tan aterradoras las sombras
Otro clon, la rutina es completamente diferente.

Escrita por: