Ludovico
Jak było kiedyś, opowiem ci:
Dobra zabawa to dać komuś w ryj, nigdy nie wierzyć,
Nikomu nie ufać, za złe spojrzenie wyjebać z buta.
Chcieli to zmienić, zamknęli mnie.
Miałem zapomnieć czym moje życie jest,
A ja chcę widzieć chaos na ulicy I twoje oczy kiedy boisz się.
Rozbity łeb I krew na chodniku, zabierzcie mnie stąd, pierdolone ludovico!
Miałem zapomnieć jak było gdy
Pod moim butem mięknie twoja głowa I gdy uciekasz, żeby się skryć. W ciemnym tunelu próbuj się schować.
Chcieli to zmienić, zamknęli mnie.
Miałem zapomnieć czym moje życie jest,
A ja chcę widzieć chaos na ulicy I twoje oczy kiedy boisz się.
Rozbity łeb I krew na chodniku, zabierzcie mnie stąd, pierdolone ludovico!
Chcieli to zmienić, zamknęli mnie.
Miałem zapomnieć czym moje życie jest,
A ja chcę widzieć chaos na ulicy I twoje oczy kiedy boisz się.
Rozbity łeb I krew na chodniku, zabierzcie mnie stąd, pierdolone ludovico!
Ludovico
Cómo solía ser, te contaré:
La diversión real es darle a alguien en la cara, nunca confiar,
No confiar en nadie, por una mirada mala patear.
Querían cambiar eso, me encerraron.
Debería olvidar qué es mi vida,
Pero yo quiero ver caos en la calle y tus ojos cuando tienes miedo.
Una cabeza rota y sangre en la acera, sáquenme de aquí, maldito Ludovico!
Debería olvidar cómo era cuando
Bajo mi pie se aplasta tu cabeza y cuando corres para esconderte. En un túnel oscuro intentas esconderte.
Querían cambiar eso, me encerraron.
Debería olvidar qué es mi vida,
Pero yo quiero ver caos en la calle y tus ojos cuando tienes miedo.
Una cabeza rota y sangre en la acera, sáquenme de aquí, maldito Ludovico!
Querían cambiar eso, me encerraron.
Debería olvidar qué es mi vida,
Pero yo quiero ver caos en la calle y tus ojos cuando tienes miedo.
Una cabeza rota y sangre en la acera, sáquenme de aquí, maldito Ludovico!