395px

No fingir

Sokol Feat. Pono

Nie Udaje

Nie udaję, staję się coraz starszym zahajem
Nie świruję, coraz gorzej się czuję jak baluję
Nie ściemniam, dziś spełniam się w kręgach, hej przygodo
Nigdy nie tnę, staram się stawiać czoła kłopotom
Nie udaję, na swoim staję, rozwijam się dalej
Nie świruję, pracuję, w pracy się realizuję
Nie ściemniam, czasem jestem aż do bólu szczery
Ale nie tnę, chodzi o przełamanie bariery
Nie udaję, rap jest moim naturalnym hajem
Nie świruję, rymuję, jak sam się w tym odnajduję
Nie ściemniam, to co czuję opisuję w tekstach
Nie tnę, piszę rymy pod gotową pętlę
Nie udaję, jestem ZIP'em, mam swoje zwyczaje
Nie świruję, bo mi to jakoś nie imponuje
Nie ściemniam, bo ściemnia tylko osoba pazerna
W chuja nie tnę, cięcie w chuja uważam za wredne

[x2]
Nie udaję, żyję tu dla siebie nie dla mas
Nie świruję, bo nie pozwala na to nawet czas
Nie ściemniam, bo takie były zawsze założenia
Nie tnę, cała reszta jest bez znaczenia

Nie udaję, nie jestem gangsterem ani mordercą
Nie świruję, nie jestem też prawą osobą świętą
Nie ściemniam, próbuję wciąż rozwinąć grubo prosto
Nie tnę, bo nie interesuje mnie dziadostwo
Nie udaję, nie lubię psów i nie sprzedaję
Nie świruję, płacę tutaj podatki legalnie
Nie ściemniam, swoich przyjaciół nigdy nie zostawię
Nie tnę, nie ma ich zbyt wielu w tej zabawie
Nie udaję, pomogę ci jak jesteś mym wspólasem
Nie świruję, nie jestem tutaj żadnym Caritasem
Nie ściemniam, czuję, że sukces wkurwia innych czasem
Nie tnę, żyję sobie jak lubię i nie wadzę
Nie udaję, mam kobietę, którą bardzo cenię
Nie świruję, bez niej bym był innym człowiekiem
Nie ściemniam, mogłem być do dziś jednym z tysiąca
Nie tnę, którzy w swoim życiu nie chcą słońca

[x2]
Nie udaję, żyję tu dla siebie nie dla mas
Nie świruję, bo nie pozwala na to nawet czas
Nie ściemniam, bo takie były zawsze założenia
Nie tnę, cała reszta jest bez znaczenia

No fingir

No estoy fingiendo, estoy envejeciendo y envejeciendo
No estoy enloqueciendo. Me siento cada vez peor cuando estoy de fiesta
No me oscurezco, hoy me hago realidad en círculos, hey aventura
Nunca corté, trato de enfrentar problemas
No pretendo, me paro por mi cuenta, me desarrollo aún más
No me asusto, trabajo, en el trabajo me doy cuenta de mí mismo
No me oscurezco, a veces soy sincero con el dolor
Pero yo no corte, se trata de romper la barrera
No estoy fingiendo, el rap es mi máximo natural
No me asusto, rimo como si me encontrara en ella
No tenue, lo que siento se describe en los textos
No corto, escribo rimas bajo el bucle terminado
No estoy fingiendo, soy un ZIP, tengo mis propios hábitos
No estoy enloqueciendo porque no estoy impresionada
No me oscurezco, porque solo la persona codiciosa se oscurece
Yo no corto, creo que el corte es malo

[2]
No estoy fingiendo, estoy viviendo aquí para mí, no para las masas
No estoy enloqueciendo porque incluso el tiempo no lo permite
Yo no tenue, porque esos fueron siempre las suposiciones
Yo no corte, todo el resto no tiene sentido

No estoy fingiendo, no soy un gángster o un asesino
No estoy enloqueciendo, y no soy un santo justo
No estoy oscuro, todavía estoy tratando de expandirse densamente recta
No corté porque no estoy interesado en la sexy
No pretendo, no me gustan los perros y no vendo
No estoy enloqueciendo. Estoy pagando impuestos aquí legalmente
No me oscurezco, nunca dejaré a mis amigos
No corto, no hay muchos en este juego
No estoy fingiendo, te ayudaré si eres mi compañero
No estoy enloqueciendo, no soy ninguna Caritas aquí
No me oscurezco, siento que el éxito hace enojar a otros a veces
No corto, vivo como me gusta y no peso
No pretendo, tengo una mujer que aprecio mucho
No estoy enloqueciendo. Sin ella, habría sido otro hombre
No me atrevo, podría haber sido uno de mil hasta el día de hoy
Yo no corte que en su vida no quieren que el sol

[2]
No estoy fingiendo, estoy viviendo aquí para mí, no para las masas
No estoy enloqueciendo porque incluso el tiempo no lo permite
Yo no tenue, porque esos fueron siempre las suposiciones
Yo no corte, todo el resto no tiene sentido

Escrita por: