Tango Warszawo
Warszawo, pozwól się kochać
Nie na przekór, nie na złość
Jak panna w modnych pończochach
Jak jakiś zwykły gość
Jak panna w modnych pończochach
Jak jakiś zwykły gość
Spotkajmy się,
kiedy lampa świeci łaskawie
Spotkajmy się,
o 23 w Warszawie, na kawie
W Warszawie, na kawie
W Warszawie..
Warszawa, da się nie lubić
Ale czemu, po co tak?
Płonie w niej serce jak rubin
Chociaż czasem serca brak
Płonie w niej serce jak rubin
Chociaż czasem serca brak
Spotkajmy się,
kiedy lampa świeci łaskawie
Spotkajmy się,
O 23 w Warszawie, na kawie
W Warszawie, na kawie
W Warszawie..
Warszawo, pozwól się kochać
Nie na przekór, nie na zlość
Jak panna w modnych pończochach,
Jak jakiś zwykły gość
Jak panna w modnych pończochach,
Jak jakiś zwykły gość
Tango Varsovia
Varsovia, déjate amar
No en contra, no en maldad
Como una dama con medias de moda
Como cualquier chico común
Como una dama con medias de moda
Como cualquier chico común
Encontremos
cuando la lámpara brille amablemente
Encontremos
a las 23 en Varsovia, tomando café
En Varsovia, tomando café
En Varsovia..
Varsovia, es posible no gustar
Pero ¿por qué, para qué tanto?
Arde en ella el corazón como un rubí
Aunque a veces falte corazón
Arde en ella el corazón como un rubí
Aunque a veces falte corazón
Encontremos
cuando la lámpara brille amablemente
Encontremos
A las 23 en Varsovia, tomando café
En Varsovia, tomando café
En Varsovia..
Varsovia, déjate amar
No en contra, no en maldad
Como una dama con medias de moda
Como cualquier chico común
Como una dama con medias de moda
Como cualquier chico común