Malinowy Król
Daj mi zgodę na ten dzień
Który właśnie kona
Dorzuć do ogniska drew
Utul mnie w ramionach
A planeta kręci się
Wozi nas łaskawie
Prowadź mnie w niebieski cień
Po niebieskiej trawie
Malinowy król, malowanych róż
Zawsze nas od złego obroni
Jakbym mogła Ci narysować sny
A w nich dom, drogę, drzwi
Na niebie błysnął biały nóż
To księżyc pełni straż
Czy nie znałam Cię w innym życiu już
Kiedyś hen, dawno tak?
Pieniądze nie kupią mnie
Lecz oczu Twych blask!
Wystarczy mi biały chleb
Dopłyńmy do DNA!
Gdybym miała zgubić dzień
Gdyby tak wypadło
Nagle ptak by w locie zgasł
Serce by umarło
Malinowy król, malowanych róż
Sprawia, że nocą kwitnie kamień
Co się stanie tam, co się stanie nam
Gdyby tak brakło go?
Na niebie błysnął biały nóż
To księżyc pełni straż
Czy nie znałam Cię w innym życiu już
Kiedyś hen, dawno tak?
Pieniądze nie kupią mnie
Lecz oczu Twych blask!
Wystarczy mi biały chleb
Dopłyńmy do DNA!
Malinowy król malowanych róż
Zawsze nas od złego obroni
Jakbym mogła Ci narysować sny
A w nich dom, drogę, drzwi?
Na niebie błysnął biały nóż
To księżyc pełni straż
Czy nie znałam Cię w innym życiu już
Kiedyś hen, dawno tak?
Rey de Frambuesa
Dame permiso para este día
Que justo se está acabando
Agrega leña a la fogata
Abrázame en tus brazos
Y el planeta gira
Nos lleva con gracia
Guíame a la sombra azul
Sobre la hierba azul
Rey de frambuesa, de rosas pintadas
Siempre nos protegerá del mal
Si pudiera dibujarte sueños
Y en ellos un hogar, un camino, una puerta
En el cielo brilló un cuchillo blanco
Es la luna que hace guardia
¿No te conocí en otra vida ya?
Hace tiempo, muy lejos, ¿verdad?
El dinero no me comprará
Pero el brillo de tus ojos sí
Con un simple pan blanco es suficiente
Naveguemos hasta el ADN
Si tuviera que perder un día
Si así fuera el destino
De repente un pájaro se apagaría en vuelo
El corazón moriría
Rey de frambuesa, de rosas pintadas
Hace que la piedra florezca en la noche
¿Qué pasará allá, qué nos pasará?
Si faltara él
En el cielo brilló un cuchillo blanco
Es la luna que hace guardia
¿No te conocí en otra vida ya?
Hace tiempo, muy lejos, ¿verdad?
El dinero no me comprará
Pero el brillo de tus ojos sí
Con un simple pan blanco es suficiente
Naveguemos hasta el ADN
Rey de frambuesa, de rosas pintadas
Siempre nos protegerá del mal
Si pudiera dibujarte sueños
Y en ellos un hogar, un camino, una puerta
En el cielo brilló un cuchillo blanco
Es la luna que hace guardia
¿No te conocí en otra vida ya?
Hace tiempo, muy lejos, ¿verdad?