395px

Falsa armonía

WWO

Pozorna harmonia

[]
( Sokół )
Czy trudno mi opisać świat, w którym żyję?
( Cyklon )
Proste, że nie, przecież go obserwuję własnymi oczyma, kres, początek bardzo dobrze zna, a komentarz normalna rzecz. Jak przeczysz to przecz, ale zastanowić się każdy może wiele zdarzeń bez komentarza na życiowym torze jak w horrorze widzę je co dnia

( Jędker )
Sytuacje bez komentarza

( Cyklon )
Czy ci się nadarza, nie zauważać? Myśląc ku jednemu zapominasz o innych. Szukasz winnych, a sam też jesteś winny. Tak jak pomarszczone społeczeństwo, przez system wymyślone niby przez tych mądrych, którzy widzą biedę na papierach, ludzie dla nich mniej niż zera, ważniejsza do kiermany bajera, nie dla frajera, który od rodziców uklepane ma od najmłodszych lat. Bo to życie z elementami niekorzyści z korzyściami płynące między osiedlami, skurwielami, rozjebanymi rodzinami, zażyłościami, systemowcami, chuj. Taki jest ten świat. Pierdolę jego niektóre walory. Zajebał nosa do napierdolki skory, a pozory, nie zawsze mylą, ciesz się chwilą...

( Sokół )
Bo tę chwilę możesz stracić.

( Cyklon )
Nie chce słuchać , nie chcę raczyć, nie chce patrzyć. Odwracam wzrok myśli tok szok słyszę, widzę. 50 lat ma i co ma? Dorobił się małego fiata i garba. Życie-bezwzględna gra. Upierdala centrala, czy wynagradza? Słowa nie z za ołtarza. Bieda się pomnaża, fala podatków zagraża, włączam TV jakiś skurwiel HiV-em zaraża, nagie dziwki bez komentarza, a co najbardziej się zdarza? Znieczulica, uszczerbek życia, martwica jak w miesięczniku zły. Sprawdź: oblicza wojny, a co z życia masz ty? Spójrz w witryny..

( Jędker )
to tylko taka pozorna harmonia- jedno miejsce i jedna monotonia, gdzie za długo nie da się wyrobić, aż złość narasta, że chciałbyś kogoś pobić. Jak znaleźć wyjście, urozmaicić życie? Udało się wyrwać na chwilę -sukces, stęchłe przejście podziemne -akces, na następny rewir z wiadomym skutkiem. Raz widzisz płacz ze szczęścia, raz walczysz ze smutkiem. To zależy, bo bywa różnie, później znów kołowany gies, stres, szybko zmienne lokacje jak w jest jak jest, żywa echosonda, moja egzystencja nie wygląda jak społeczniaka co przez Judasz podgląda.

( Cyklon )
Tego nie można zostawić bez komentarza...

( Jędker )
Zmiana miejscówki, otwarte drzwi, które przedtem zamknięte były 10 piętro Melanż Bryły wysoko, nie kiepsko, przez okno krzesło, agresjo wyładowana, Powrót z rana na piechotę leczyć kaca nie każdy ma ochotę, W jakimś innym celu spożytkuj se sobotę jeden dobry gibon bro małym kłopotem, lepiej zabierz się za swoją robotę...

( Sokół )
Po tym wszystkim wciąż nie komentując, pomyśl o tych, którzy wychowując się w szarym mieście czują że nakurwić się -jedyne szczęście...

( Cyklon )
Melanż...

( Sokół )
Sztuka najebana tak, że ledwo siedzi, z rana nie pamięta przez kogo była dymana, zamiast moralniaka fiolka, kilka buchów kraka, przecież nie jest taka, przez chłopaka lansowana, na kolana i już jest rozchwytywana.

( Jędker )
Młodszy jara brałna...

( Sokół )
...Starszego nie widziała już trzy lata brata. A, tam, każdy z nas się przecież bawił za małolata. W granicach rozsądku czy nie, wielu wątku nie przerwało i nie przerwie. Od początku to samo gówno codziennie.

( Jędker )
Wierzę w ciebie.

( Cyklon )
Uwierz we mnie.

( Sokół )
Wierzę w was. Wierzę, że nie nadaremnie. Młode pokolenie, ostrzeżenie, życie z gównem nie ciekawsze... To nie koniec, tutaj zacznę.

( Cyklon + Jędker )
Patrz.

( Sokół )
Tacy już na zawsze oni.

( Cyklon + Jędker )
Masz...

( Sokół )
...Pomyśl, okradają sami siebie, własne domy...

( Cyklon + Jędker )
Jeb.

( Sokół )
Trafiony, zatopiony, nieświadomy. Jeszcze raz powtórzę, co wpoiło mi podwórze: trzymać się jak najdłużej.

( Jędker )
Do końca

( Sokół )
Chcesz kraka, hel dalej jarać? Manie prześladowcze -mała kara, stan depresja - gra gitara, potem alkoholizm, żeby z tego wyjść. Warto było po to na świat przyjść?

( Cyklon )
To nie wszystko.

( Sokół )
Jeszcze nic. W nocy wyć, chcesz tak żyć, następnego dnia wie wierzyć, że to byłeś ty? Chcesz być zły? Masz taką jazdę?

( Jędker + Cyklon )
Zdejmij maskę.

( Sokół )
Nie chcę cię obrażać, bez komentarza...

Falsa armonía

( Sokół )
¿Es difícil para mí describir el mundo en el que vivo?
( Ciclón )
Es simple, no, ya que lo observo con mis propios ojos, el final, el principio lo conozco muy bien, y un comentario es algo normal. Como lo niegas, pero todos pueden reflexionar sobre muchos eventos sin comentarios en la pista de la vida, como en una película de terror los veo todos los días.

( Jędker )
Situaciones sin comentarios.

( Ciclón )
¿Te has dado cuenta de esto, no lo has notado? Pensando en uno, olvidas a los demás. Buscas culpables, pero tú también eres culpable. Como la sociedad arrugada, inventada por el sistema supuestamente por esos sabios que ven la pobreza en papeles, la gente para ellos vale menos que cero, más importante para la diversión, no para el tonto que desde pequeño ha sido moldeado por sus padres. Porque la vida con elementos desfavorables con beneficios fluyendo entre vecindarios, bastardos, familias destrozadas, vicios, sistemáticos, mierda. Así es este mundo. A la mierda con algunos de sus valores. Golpea la nariz para pelear, y las apariencias, no siempre se equivocan, disfruta el momento...

( Sokół )
Porque puedes perder ese momento.

( Ciclón )
No quiero escuchar, no quiero complacer, no quiero ver. Desvío la mirada, el pensamiento sigue en shock, escucho, veo. Tiene 50 años, ¿y qué tiene? Ha conseguido un pequeño Fiat y una joroba. La vida, un juego despiadado. ¿La central te jode o te recompensa? Las palabras no se sacrifican. La pobreza se multiplica, la ola de impuestos amenaza, enciendo la TV, algún bastardo infectado con VIH, desnudas putas sin comentarios, ¿y qué es lo que más sucede? La insensibilidad, la pérdida de vida, la necrosis como en una revista de moda. Comprueba: las caras de la guerra, ¿y qué tienes tú de la vida? Mira en los escaparates...

( Jędker )
es solo una falsa armonía, un lugar y una monotonía, donde no puedes durar mucho, el mal crece hasta que quieras golpear a alguien. ¿Cómo encontrar una salida, darle vida? Lograste escapar por un momento -éxito, un paso triste por el subterráneo -acceso, hacia el próximo territorio con un resultado conocido. A veces ves llanto de felicidad, a veces luchas contra la tristeza. Depende, porque las cosas pueden ser diferentes, luego de nuevo un giro inesperado, estrés, ubicaciones cambiantes rápidamente como es como es, un sonar vivo, mi existencia no se parece a la de un observador social que espía a través de Judas.

( Ciclón )
Esto no se puede dejar sin comentarios...

( Jędker )
Cambio de ubicación, puertas abiertas que antes estaban cerradas, piso 10, Melanż Bryły alto, no mal, a través de la ventana una silla, agresión descargada, regreso por la mañana a pie cura la resaca no todos tienen ganas, por alguna otra razón pasa el sábado, un buen gibón con un pequeño problema, mejor ocúpate de tu trabajo...

( Sokół )
Después de todo esto, aún sin comentarios, piensa en aquellos que creciendo en una ciudad gris sienten que se están jodiendo, la única felicidad...

( Ciclón )
Melanż...

( Sokół )
El arte borracho, apenas se mantiene sentado, por la mañana no recuerda con quién estuvo, en lugar de moralina, un poco de crack, algunas bocanadas, después de todo no es así, promocionada por el chico, de rodillas y ya está siendo codiciada.

( Jędker )
El joven fuma crack...

( Sokół )
...No ha visto a su hermano mayor en tres años. Ah, allá, todos nos divertimos de niños. Dentro de los límites de la razón o no, muchos hilos no se han roto y no se romperán. Desde el principio, la misma mierda todos los días.

( Jędker )
Cree en ti mismo.

( Ciclón )
Cree en mí.

( Sokół )
Cree en ustedes. Cree que no es en vano. La joven generación, advertencia, la vida con mierda no es más interesante... Esto no es el final, aquí comienza.

( Ciclón + Jędker )
Mira.

( Sokół )
Ellos son así para siempre.

( Ciclón + Jędker )
Tienes...

( Sokół )
...Piensa, se roban a sí mismos, sus propias casas...

( Ciclón + Jędker )
Mierda.

( Sokół )
Golpeado, hundido, inconsciente. Repite una vez más lo que me enseñaron: aguanta el mayor tiempo posible.

( Jędker )
Hasta el final.

( Sokół )
¿Quieres crack, seguirás fumando? Manías persecutorias, pequeña sanción, estado depresivo - toca la guitarra, luego alcoholismo, para salir de eso. ¿Valió la pena venir al mundo por esto?

( Ciclón )
Esto no es todo.

( Sokół )
Aún no. Por la noche sales, ¿quieres vivir así, al día siguiente crees que fuiste tú? ¿Quieres ser malo? ¿Quieres esa experiencia?

( Jędker + Ciclón )
Quítate la máscara.

( Sokół )
No quiero ofenderte, sin comentarios...

Escrita por: