395px

Día Sin Final Feliz

Anna Jantar

Dzień Bez Happy Endu

Przeminęło z wiatrem
Gdzieś przepadło latem, no i co?
Jesteś czy cię nie ma
Błękit spada z nieba, śpiewa dzwon
Słońce na ulicy
Dziury w płotach liczy, wzbija kurz
Nic się nie zmieniło
Wszystko jest jak było, spójrz

Przeminęło z wiatrem
Uleciało z żartem, no i co?
Śmieję się jak śmiałam
Płaczę jak płakałam, razy sto
Światło w moim oknie
Czyjś rysuje portret, już nie twój
Inny ma nadzieję
że z nim świat podzielę, swój

Dzień bez happy endu
Tobie się zdarzy, mnie
Lecz dzień bez happy endu
Nie musi kończyć się źle

Przeminęło z wiatrem
Zgasło już naprawdę, no i co?
Jestem wciąż bogata
Złotem, tego lata, tym co w krąg
Nie żal mi niczego
Złego i dobrego, tam czy tu
Bez niczyjej rady
żyję do utraty tchu

Dzień bez happy endu
Tobie się zdarzy, mnie
Lecz zień bez happy endu
Nie musi kończyć się źle

Przeminęło z wiatrem
Gdzieś przepadło latem, no i co?
Jesteś czy cię nie ma
Błękit spada z nieba, śpiewa dzwon
Słońce na ulicy
Dziury w płotach liczy, wzbija kurz
Nic się nie zmieniło
Wszystko jest jak było, spójrz

Nic się nie zmieniło
Wszystko jest jak było, spójrz

Día Sin Final Feliz

Pasó con el viento
Se perdió en el verano, ¿y qué?
¿Estás o no estás?
El azul cae del cielo, canta la campana
El sol en la calle
Cuenta los agujeros en la cerca, levanta polvo
Nada ha cambiado
Todo es como era, mira

Pasó con el viento
Se fue con una broma, ¿y qué?
Me río como reía
Lloro como lloraba, por mil
La luz en mi ventana
Dibuja el retrato de alguien, ya no tuyo
Otro tiene esperanza
De que con él comparta mi mundo

Día sin final feliz
Te puede pasar a ti, a mí
Pero un día sin final feliz
No tiene que terminar mal

Pasó con el viento
Ya se apagó de verdad, ¿y qué?
Sigo siendo rica
Con el oro de este verano, con lo que hay alrededor
No me arrepiento de nada
De lo malo y lo bueno, aquí o allá
Sin el consejo de nadie
Vivo hasta quedarme sin aliento

Día sin final feliz
Te puede pasar a ti, a mí
Pero un día sin final feliz
No tiene que terminar mal

Pasó con el viento
Se perdió en el verano, ¿y qué?
¿Estás o no estás?
El azul cae del cielo, canta la campana
El sol en la calle
Cuenta los agujeros en la cerca, levanta polvo
Nada ha cambiado
Todo es como era, mira

Nada ha cambiado
Todo es como era, mira

Escrita por: Jaroslaw Kazimierz Kukulski, Jan Mieczyslaw Kondratowicz