395px

¿Qué me darás, Señor?

Bajm

Co Mi Panie Dasz

Karuzela gna
W głośnikach wciąż muzyka gra
Czuję, jak w jej takt
Kołyszę się cała

I raz, i dwa, i trzy
I w górę serca, wielki czis
Czujność śpi, trochę mdli
Jak szarlotka z rana

Co mi, Panie, dasz
W ten niepewny czas?
Jakie słowa ukołyszą
Moją duszę, moją przyszłość
Na tę resztę lat?

Kilka starych szmat
Bym na tyłku siadł
I czy warto, czy nie warto
Mocną wódę leję w gardło
By ukoić żal (żal)

Co tam nagi brzuch
I w górę połatany ciuch
Czuję ten wiatru pęd
Że głowa odpada

I raz, i dwa, i trzy
I wcale nie jest zimno mi
Z góry pluć, gumę żuć
Tu wszystko wypada

Co mi, Panie, dasz
W ten niepewny czas?
Jakie słowa ukołyszą
Moją duszę, moją przyszłość
Na tę resztę lat?

Kilka starych szmat
Bym na tyłku siadł
I czy warto, czy nie warto
Mocną wódę leję w gardło
By ukoić żal

Karuzela gna
W głośnikach wciąż muzyka gra
Czuję, jak w jej takt
Kołyszę się cała

I raz, i dwa, i trzy
I w górę serca, wielki czis
Czujność śpi, trochę mdli
Jak szarlotka z rana

Co mi, Panie, dasz
W ten niepewny czas?
Jakie słowa ukołyszą
Moją duszę, moją przyszłość
Na tę resztę lat?

Kilka starych szmat
Bym na tyłku siadł
I czy warto, czy nie warto
Mocną wódę leję w gardło
By ukoić żal (żal)

¿Qué me darás, Señor?

La carreta avanza
En los altavoces sigue sonando la música
Siento cómo al compás
Me balanceo entera

Y una, y dos, y tres
Y arriba los corazones, gran chis
La alerta duerme, me da un poco de náuseas
Como un pastel de manzana por la mañana

¿Qué me darás, Señor?
En este tiempo incierto?
¿Qué palabras me arrullarán
Mi alma, mi futuro
En el resto de mis años?

Unas cuantas trapos viejos
Para sentarme en el trasero
Y si vale la pena, si no vale la pena
Me echo un trago fuerte en la garganta
Para calmar el dolor (dolor)

¿Qué importa un vientre desnudo
Y un trapo remendado arriba?
Siento el viento soplar
Que la cabeza se me cae

Y una, y dos, y tres
Y no tengo frío en absoluto
Escupir desde arriba, masticar chicle
Aquí todo se desmorona

¿Qué me darás, Señor?
En este tiempo incierto?
¿Qué palabras me arrullarán
Mi alma, mi futuro
En el resto de mis años?

Unas cuantas trapos viejos
Para sentarme en el trasero
Y si vale la pena, si no vale la pena
Me echo un trago fuerte en la garganta
Para calmar el dolor

La carreta avanza
En los altavoces sigue sonando la música
Siento cómo al compás
Me balanceo entera

Y una, y dos, y tres
Y arriba los corazones, gran chis
La alerta duerme, me da un poco de náuseas
Como un pastel de manzana por la mañana

¿Qué me darás, Señor?
En este tiempo incierto?
¿Qué palabras me arrullarán
Mi alma, mi futuro
En el resto de mis años?

Unas cuantas trapos viejos
Para sentarme en el trasero
Y si vale la pena, si no vale la pena
Me echo un trago fuerte en la garganta
Para calmar el dolor (dolor)

Escrita por: Beata Kozidrak