395px

Etna

Bajm

Etna

Chcę być znów samotnym drzewem
Rosnąć aż do gwiazd
Zrobić sobie dziurę w niebie
Zacząć wszystko jeszcze raz
Sączyć wino łagodnie
Jak cudotwórczy lek
Z DNA oceanu
Wynurzyć się

Nie oglądać się za siebie
Gdzie tyle nas
Ważne jest
To o czym nie wiem
To co się wydarzyć ma
Ludzie których poznam
Urok nieznanych miejsc
Słowa na nowo powiedziane
Zabrzmią jak wiersz

Niech deszcz
Zmyje obraz dawnych zdarzeń
Zostaw mnie
Na tej rozpalonej wyspie

Niech wiatr
Powie wszystkim
O czym marzę
Niech się stanie tak

Nic Ci już nie powiem
Cisza krzykiem jest
Miłość pękła niby orzech
Już nie ma grzechu w niej
Noc opada łagodnie
Rozpina czarny płaszcz
Znikąd przychodzi spokój
Jakby wiedział
Czego sercu brak

Etna

Quiero ser de nuevo un árbol solitario
Crecer hasta las estrellas
Hacerme un agujero en el cielo
Empezar todo otra vez
Sorbendo vino suavemente
Como un remedio milagroso
Del ADN del océano
Emerger

No mirar hacia atrás
Donde hay tanto de nosotros
Es importante
Lo que no sé
Lo que está por suceder
Las personas que conoceré
El encanto de lugares desconocidos
Palabras dichas de nuevo
Sonarán como un poema

Que la lluvia
Lave la imagen de los viejos sucesos
Déjame
En esta isla ardiente

Que el viento
Le cuente a todos
Lo que sueño
Que así sea

No te diré nada más
El silencio es un grito
El amor se rompió como una nuez
Ya no hay pecado en él
La noche cae suavemente
Despliega su manto negro
La calma llega de la nada
Como si supiera
Lo que le falta al corazón