395px

Amigo

Bajm

Przyjaciel

Przyjaciel mój opuścił mnie
I nagły ból, i w sercu lęk
Mieliśmy razem iść przez życia pół
Zostawił mnie

Przyjaciel mój opuścił mnie
I nie wie nikt gdzie teraz jest
Nie będę szukać go, jeszcze nie
Nabiorę sił

To wcale nie był dzień
Ani rozsĄDNA noc
To jakiś podły czas
Gdy miał wszystkiego dość
I zobaczyłam już tylko cień za nim

Do diabła z żalem tym i z nadzieją
Że gdzieś jest kieszeń dla naszych dusz
Skrawek nieba
Byle gdzie

Do diabła z tym
Dobrym ciepłem
Zimnym złem
Znajdę i na to lek
A może nie

To wcale nie był dzień
Ani rozsĄDNA noc
To jakiś podły czas
Gdy miał wszystkiego dość
I zobaczyłem już tylko cień za nim

Do diabła z żalem tym i z nadzieją
Że gdzieś jest kieszeń dla naszych dusz
Skrawek nieba
Byle gdzie

Do diabła z tym
Ciepłym dobrem
Zimnym złem
Znajdę i na to lek

Znajdę i na to lek
Przyjacielu mój, obiecuję Ci
Obiecuję Ci

Amigo

Mi amigo me dejó
Y un dolor repentino, y en el corazón miedo
Íbamos a recorrer juntos la vida
Me dejó aquí

Mi amigo me dejó
Y nadie sabe dónde está ahora
No lo buscaré, aún no
Recuperaré fuerzas

No fue un día cualquiera
Ni una noche sensata
Es un tiempo miserable
Cuando ya no pudo más
Y solo vi su sombra al irse

Que se joda este dolor y la esperanza
De que haya un lugar para nuestras almas
Un pedazo de cielo
Donde sea

Que se joda esto
Este buen calor
Este frío mal
Encontraré una cura para eso
O tal vez no

No fue un día cualquiera
Ni una noche sensata
Es un tiempo miserable
Cuando ya no pudo más
Y solo vi su sombra al irse

Que se joda este dolor y la esperanza
De que haya un lugar para nuestras almas
Un pedazo de cielo
Donde sea

Que se joda esto
Este buen calor
Este frío mal
Encontraré una cura para eso

Encontraré una cura para eso
Amigo mío, te lo prometo
Te lo prometo

Escrita por: Jaroslaw Marek Kozidrak, Beata Elzbieta Kozidrak