395px

Ella vino directo de las nubes

Budka Suflera

Ona przyszła prosto z chmur

Ona przyszła prosto z chmur
Było to nagłe tak jak błysk, jak grom, jak cud
W oczach miała błękit czystego lnu, tęczy blask
Wszedł przez próg

Ten pierwszy raz
Wszystko właśnie jest jak cud
Pierwszą lekcję na świat daje ci

Tylko raz jeden raz
W swoim ręku trzymasz klucz
I pasuje on do wszystkich drzwi

Potem uczą cię mnóstwa niezawodnych słów
I sposobów sprawdzonych od lat
Życie, mówią ci, jest jak jeden w kółko film
W którym lepiej lub gorzej się gra

Niebo wciąż zmienia się
Daremnie gonić wzrokiem
Umykające gdzieś z tamtego dnia obłoki
Z nich ktoś przyszedł raz

Ona przyszła prosto z chmur
Było to nagłe tak jak błysk, jak grom, jak cud

Ten pierwszy raz
Wszystko zwykle jest jak cud
Pierwszą lekcję na świat daje ci

Tylko raz, jeden raz
W swoim ręku trzymasz klucz
I pasuje on do wszystkich drzwi

Ella vino directo de las nubes

Ella vino directo de las nubes
Fue algo repentino, como un destello, como un trueno, como un milagro
En sus ojos tenía el azul del lino puro, el brillo del arcoíris
Entró por la puerta

Esa primera vez
Todo es como un milagro
La primera lección que te da el mundo

Solo una vez, una sola vez
En tu mano tienes la llave
Y encaja en todas las puertas

Luego te enseñan un montón de palabras infalibles
Y maneras comprobadas desde hace años
La vida, te dicen, es como una película que se repite
En la que se juega mejor o peor

El cielo sigue cambiando
Es en vano perseguir con la mirada
Las nubes que se escapan de aquel día
De ellas alguien vino una vez

Ella vino directo de las nubes
Fue algo repentino, como un destello, como un trueno, como un milagro

Esa primera vez
Todo suele ser como un milagro
La primera lección que te da el mundo

Solo una vez, una sola vez
En tu mano tienes la llave
Y encaja en todas las puertas

Escrita por: Andrzej Mogielnicki