395px

Noviembre

Coma

Listopad

Pierwszy znak,
Jakby z wnętrza wydobył się chmur:
Bez tchu, bez sił, bez wiary - znak.
Jakby ktoś
Mocno chciał mi przypomnieć, że jest,
Za kłębem brudnej pary...
Porządek gwiazd.
Całą noc nie mogłem spać,
Amfetamina ma gorzki smak.

Ja czuję, że znów będę się bać
Mimo, że ktoś daje mi znak.
Mała ty wiesz, dławi mnie tlen,
A każdy dzień wymyka się.
Druga zero trzy.
Nie ma dokąd iść.

Jak mogłeś odejść stąd
W taką nieludzką noc?
Moja głowa chce,
Moja głowa znać,
Moja głowa
Moja głowa
Moja głowa
Moja głowa
Jakiś powód!

Na całe szczęście wiem jak radę dać bez wiary,
Znalazłem wielu, którzy drogę pokazali mi,
Przez całe życie na najwyższej pędzą fali,
Pochmurne niebo im na głowy się nie zwali.
Czemu mnie zostawił...
Czemu się oddalił...

Musiałem znowu się schlać,
Nie widać drogi we mgle,
Listopad włazi do miast,
Na dole dzieje się źle.

Musiałem tulić brudne ciała suk,
Musiałem stracić przezroczystość
Na którejś z tamtych dróg.
I jeszcze nie ocalają mnie,
I jeszcze nie ocalają mnie,
I jeszcze nie ocalają mnie
Noce płaczu i modlitwy.
Tyle razy próbowałem
Szeptów, celebracji, miłosnych zaklęć, kłamstw...

Tak mi przykro,
Chciałbym jeszcze raz.

Noviembre

Primer signo,
Como si de dentro emergieran nubes:
Sin aliento, sin fuerza, sin fe - signo.
Como si alguien
Quisiera recordarme fuertemente
Detrás de un par de suciedad...
Orden de estrellas.
Toda la noche no pude dormir,
La anfetamina tiene un sabor amargo.

Siento que volveré a tener miedo
A pesar de que alguien me da una señal.
Pequeña, tú sabes, el aire me ahoga,
Y cada día se escapa.
Dos cero tres.
No hay a dónde ir.

¿Cómo puedes irte de aquí
En una noche tan inhumana?
Mi cabeza quiere,
Mi cabeza sabe,
Mi cabeza
Mi cabeza
Mi cabeza
Mi cabeza
Algún motivo!

Por suerte sé cómo sobrevivir sin fe,
Encontré a muchos que me mostraron el camino,
A lo largo de toda la vida en la cresta de la ola,
El cielo nublado no les caerá en la cabeza.
¿Por qué me dejaste...
Por qué te alejaste...

Tuve que emborracharme de nuevo,
No veo el camino en la niebla,
Noviembre se cuela en las ciudades,
Abajo las cosas van mal.

Tuve que abrazar cuerpos sucios,
Tuve que perder transparencia
En uno de esos caminos.
Y aún no me salvarán,
Y aún no me salvarán,
Y aún no me salvarán
Noches de llanto y oración.
Tantas veces intenté
Susurros, celebraciones, hechizos de amor, mentiras...

Me duele tanto,
Quisiera intentarlo de nuevo.

Escrita por: