395px

Fue un Amor Tonto

Czerwone Gitary

Była To Głupia Miłość

To się stało na wiosnę
Kiedy śniegi ciemniały
Kiedy wiatr mokrej ziemi zapach niósł
Przyszła tak nieczekana
Przyszła tak nieproszona
Razem z wiosną tak przyszła pod mój próg

Była to głupia miłość
Która ze mnie zakpiła
Nieuchwytna i zwiewna niby mgła
Czasem tkwi w zapomnieniu
To znów drży w uniesieniu
Było tak, wciąż pamiętam, było tak

Była to głupia miłość
Dawno już się skończyła
Czasem tylko mi tamtej wiosny żal
Była to głupia miłość
Była to głupia miłość
Czemu więc tej miłości tak mi brak?

Nieraz skoczy do oczu
Całą prawdę wygarnie
Krzyknie, że dłużej nie chce ze mną być
Czasem znów, pełna skruchy
Uśmiech ma tylko dla mnie
Tylko Ty - wyzna cicho - tylko Ty

Gasły dla mnie jutrzenki
Gasły dla mnie wieczory
Tak mi jej brakowało po złym dniu!
I czekałem, by przyszła
Żeby we mnie rozbłysła
Żeby mnie we władanie wzięła znów

Była to głupia miłość
Dawno już się skończyła
Czasem tylko mi tamtej wiosny żal
Była to głupia miłość
Była to głupia miłość
Czemu więc tej miłości tak mi brak?

Było w niej coś lekkiego
Było w niej coś zwiewnego
Była wciąż jak wiosenny, ciepły wiatr
Pełna życia, szalona
Pełnią wiosny natchniona
Chciałem z nią fruwać w chmurach niby ptak

Była to głupia miłość
Dawno już się skończyła
Czasem tylko mi tamtej wiosny żal
Była to głupia miłość
Była to głupia miłość
Czemu więc tej miłości tak mi brak?

Fue un Amor Tonto

Esto sucedió en primavera
Cuando la nieve oscurecía
Cuando el viento traía el olor de la tierra mojada
Llegó tan inesperada
Llegó tan no deseada
Junto con la primavera llegó a mi puerta

Era una amor tonto
Que se burló de mí
Inasible y ligera como la niebla
A veces se queda en el olvido
Otras tiembla en el éxtasis
Fue así, aún lo recuerdo, fue así

Era una amor tonto
Ya hace tiempo que terminó
A veces solo lamento aquella primavera
Era una amor tonto
Era una amor tonto
¿Por qué entonces me falta tanto ese amor?

A veces salta a mis ojos
Saca toda la verdad
Grita que ya no quiere estar conmigo
A veces de nuevo, llena de arrepentimiento
Sonrisa solo para mí
Solo tú - confiesa en voz baja - solo tú

Se apagaban para mí los amaneceres
Se apagaban para mí las noches
¡La extrañaba tanto después de un mal día!
Y esperaba a que viniera
Para que en mí brillara
Para que me tomara de nuevo en su poder

Era una amor tonto
Ya hace tiempo que terminó
A veces solo lamento aquella primavera
Era una amor tonto
Era una amor tonto
¿Por qué entonces me falta tanto ese amor?

Había en ella algo ligero
Había en ella algo etéreo
Era como un viento cálido de primavera
Llena de vida, loca
Inspirada por la plenitud de la primavera
Quería volar con ella en las nubes como un pájaro

Era una amor tonto
Ya hace tiempo que terminó
A veces solo lamento aquella primavera
Era una amor tonto
Era una amor tonto
¿Por qué entonces me falta tanto ese amor?

Escrita por: Krzysztof Dzikowski