395px

La más hermosa

Czerwone Gitary

Najpiękniejsza

Dziewczynie, którą ktoś okłamał podle
Zawiódł nocny bar i blask ekranów -
Daruj lepszy świt niż ten, co zna już
Nie mów jej, że masz piękniejsze od niej

Miasto, które zna jak brudną plamę
Teraz niech jak sen przy tobie zgaśnie
Szkoła, którą dał jej ten kochany
Zniknie nagle, tak jak lęk poranny

Daj, daj tej dziewczynie biały welon
Kup, kup dwie obrączki szczerozłote
Zgaś, zgaś podły uśmiech ludzi złych!
A potem daj, daj tej dziewczynie czyste ręce
Idź, idź do jej matki na niedzielę
Walcz! Walcz! Niech was nie pokona czas

Szarość zwykłych dni jej nie porazi
Place, które śpią jak po chorobie
Ciasny, stary dom bez gniazd bocianich
Świata groźny szum, co płynie z gazet

Świecić będzie jej urody nagłość
W czarną, zimną noc i w dzień majowy
Tylko ty masz być jak doktór mądry
Co dzień taki sam i co dzień nowy

Daj, daj tej dziewczynie biały welon
Kup, kup dwie obrączki szczerozłote
Zgaś, zgaś podły uśmiech ludzi złych!
A potem daj, daj tej dziewczynie czyste ręce
Idź, idź do jej matki na niedzielę
Walcz! Walcz! Niech was nie pokona czas!

A potem daj, daj tej dziewczynie biały welon
Kup, kup dwie obrączki szczerozłote
Zgaś, zgaś podły uśmiech ludzi złych!
A potem daj, daj tej dziewczynie czyste ręce
Idź, idź do jej matki na niedzielę
Walcz! Walcz

La más hermosa

Chica a la que alguien engañó con maldad
El bar nocturno y el brillo de las pantallas fallaron
Perdona un amanecer mejor que este que ya conoce
No le digas que tienes algo más hermoso que ella

La ciudad que conoce como una mancha sucia
Ahora que se apague como un sueño a tu lado
La escuela que le dio ese querido
Desaparecerá de repente, como el miedo matutino

Dale, dale a esa chica un velo blanco
Compra, compra dos anillos de oro puro
Apaga, apaga la sonrisa malvada de la gente mala!
Y luego dale, dale a esa chica manos limpias
Ve, ve a su madre el domingo
¡Lucha! ¡Lucha! Que el tiempo no los venza

La grisura de los días comunes no la deslumbrará
Las plazas que duermen como si estuvieran enfermas
Una casa vieja y estrecha sin nidos de cigüeñas
El ruido amenazante del mundo que fluye de los periódicos

Brillará la súbita belleza de ella
En la fría noche negra y en el día de mayo
Solo tú debes ser como un doctor sabio
Que cada día sea igual y cada día nuevo

Dale, dale a esa chica un velo blanco
Compra, compra dos anillos de oro puro
Apaga, apaga la sonrisa malvada de la gente mala!
Y luego dale, dale a esa chica manos limpias
Ve, ve a su madre el domingo
¡Lucha! ¡Lucha! Que el tiempo no los venza!

Y luego dale, dale a esa chica un velo blanco
Compra, compra dos anillos de oro puro
Apaga, apaga la sonrisa malvada de la gente mala!
Y luego dale, dale a esa chica manos limpias
Ve, ve a su madre el domingo
¡Lucha! ¡Lucha!

Escrita por: Agnieszka Osiecka