Prolog - wielkie szczęście
Było kruche, niewielkie, było jasne, przejrzyste
Uśmiechało się ufnie do wszystkich
Nie groziło nikomu, nie wróciło do domu
Moje szczęście, naprawdę niewielkie
Może gdzieś tam, na liściu, zbyt zmęczone, usiadło
A wiatr z liściem je porwał znienacka
Potem z liściem porzucił i nie umie tu wrócić
Z dalekiego, nieznanego miasta
Może gdzieś usłyszało słowa, których nie znało
Zapragnęło tych słów się nauczyć
Słowa były zbyt wielkie, no, a szczęście, maleńkie
Z ich ciężarem nie może tu wrócić
Może, kiedy zmężnieje, zbierze siły, urośnie
Odnajdzie mnie znowu wśród ludzi
Moje szczęście niewielkie będzie silne i piękne
Wielkim szczęściem do mnie powróci, powróci
Prólogo - gran felicidad
Era frágil, pequeño, era claro, transparente
Sonreía con confianza a todos
No amenazaba a nadie, no volvió a casa
Mi felicidad, realmente pequeña
Quizás por ahí, en una hoja, demasiado cansada, se sentó
Y el viento la llevó de sorpresa con la hoja
Luego la dejó con la hoja y no puede regresar aquí
Desde una ciudad lejana y desconocida
Quizás escuchó palabras que no conocía
Deseó aprender esas palabras
Las palabras eran demasiado grandes, y la felicidad, diminuta
Con su peso no puede regresar aquí
Quizás, cuando se haga fuerte, reúna fuerzas, crezca
Me encontrará de nuevo entre la gente
Mi felicidad pequeña será fuerte y hermosa
Regresará a mí como una gran felicidad, regresará