395px

Tercera amor, velas

Czerwone Gitary

Trzecia miłość żagle

Ucichł wiatr, morze śpi w blasku gwiazd
Wspomnę znów miłość swą w taki czas
Smukły miała kształt, ostro szła na wiatr
Moja łódź, pierwsza łódź, miłość ma

Każdy, kto kocha wiatr, wie jak jest
Kiedy już z oczu nam ginie brzeg
Wiatr na wantach gra, morze rusza w tan
Kiedy kil znaczy ślad pośród pian

Na skrzydłach żagli w brzask płyniemy tak
Po stromych rzeźbach fal płyniemy tak
Wtopieni w zieleń mórz ze światłem dnia
Szaleni wiatrem, co nam scherzo gra

Piękny czas, rejsów czas kończył się
Kiedyś sztorm rzucił łódź aż na brzeg
Patrzeć było żal, stała wryta w piach
Miłość ma, wierna łódź, zeschły wrak

Rozstać się, żegnać się ciężko jest
Starczył mi nafty litr, pakuł pęk
Kiedy płomień zgasł, popiół rozwiał wiatr
W morze znów rusza łódź, miłość ma

Na skrzydłach żagli w brzask płyniemy tak
Po stromych rzeźbach fal płyniemy tak
Wtopieni w zieleń mórz ze światłem dnia
Szaleni wiatrem, co nam scherzo gra

Tercera amor, velas

Se apagó el viento, el mar duerme bajo el brillo de las estrellas
Recordaré de nuevo mi amor en este momento
Tenía una figura esbelta, avanzaba firme contra el viento
Mi barco, primer barco, mi amor

Todo aquel que ama el viento, sabe cómo es
Cuando la orilla se desvanece de nuestra vista
El viento suena en las jarcias, el mar comienza a danzar
Cuando la quilla deja huella entre la espuma

En las alas de las velas navegamos así al amanecer
Por las empinadas esculturas de las olas navegamos así
Fundidos en el verde de los mares con la luz del día
Locos por el viento, que nos toca con su scherzo

Un tiempo hermoso, el tiempo de los viajes llegaba a su fin
Alguna vez una tormenta arrojó el barco hasta la orilla
Era una pena mirar, quedó hundido en la arena
Mi amor, fiel barco, un casco seco

Despedirse, decir adiós es difícil
Me bastó un litro de combustible, empaqué un bulto
Cuando la llama se apagó, el viento dispersó las cenizas
El barco vuelve a zarpar, mi amor

En las alas de las velas navegamos así al amanecer
Por las empinadas esculturas de las olas navegamos así
Fundidos en el verde de los mares con la luz del día
Locos por el viento, que nos toca con su scherzo

Escrita por: Krzysztof Dzikowski