Zanim zakwitną łąki
Wiatr przegonił z pola wrony
Mróz oszronił w sadzie drzewa
Kolędnicy chodzą z szopką
A pod oknem Turoń śpiewa
W świat nie wyruszymy wcześniej
Niż na wiosnę, mhm
Nim nie wzejdą przebiśniegi
Kra nie pęknie koło brzegów
Nie zakwitną łąki
Jadą sanie polną drogą
Śnieg okrywa końskie łby
Wokół słychać srebrne dzwonki
Chmury pełzną niby dym
W świat nie wyruszymy wcześniej
Niż na wiosnę, mhm
Nim nie wzejdą przebiśniegi
Kra nie pęknie koło brzegów
Nie zakwitną łąki
Bałwan w słońcu się roztopił
Skończył się zimowy sen
Ludzie już zdejmują futra
Coraz dłuższy każdy dzień
W świat nie wyruszymy wcześniej
Niż na wiosnę, mhm
Nim nie wzejdą przebiśniegi
Kra nie pęknie koło brzegów
Nie zakwitną łąki
Kiedy wzejdą przebiśniegi
Kra odsłoni zieleń brzegów
Znów zakwitną łąki
Cuando florezcan los prados
El viento ahuyentó a los cuervos del campo
La helada cubrió los árboles en el huerto
Los villancicos suenan con el pesebre
Y bajo la ventana canta el Turoń
No saldremos al mundo antes
Que llegue la primavera, mhm
Antes de que broten los crocus
El hielo no se romperá cerca de las orillas
No florecerán los prados
Los trineos van por el camino de tierra
La nieve cubre las cabezas de los caballos
Alrededor se oyen campanitas plateadas
Las nubes se arrastran como humo
No saldremos al mundo antes
Que llegue la primavera, mhm
Antes de que broten los crocus
El hielo no se romperá cerca de las orillas
No florecerán los prados
El muñeco de nieve se derritió al sol
Se acabó el sueño invernal
La gente ya se quita los abrigos
Cada día se hace más largo
No saldremos al mundo antes
Que llegue la primavera, mhm
Antes de que broten los crocus
El hielo no se romperá cerca de las orillas
No florecerán los prados
Cuando broten los crocus
El hielo revelará el verde de las orillas
Los prados florecerán de nuevo