395px

Cymbał

Elektryczne Gitary

Cymbał

Smutnie gdaczą kury a gęsi gęgają
Moją ukochaną za mąż dziś wydają
A nie było przecie dwóch gołąbków w świecie
Co by kochały się kochały się jak my się

Ale ojciec o zgrozo, zagroził nam kozą
Ale ojciec o zgrozo, zagroził nam kozą
Ale byłbym cymbał, gdybym się bymbał
Ale byłbym cymbał, gdybym się bymbał
Mówiła mi matuś, herbu nie miał tatuś
Lecz miewał w dni parne, podniebienie czarne

Ty byłaś wojewoda, ja byłem zagroda
Ja byłem zagroda, ty byłaś wojewoda

Ty byłaś wojewoda, ja byłem zagroda
Ja byłem zagroda, ty byłaś wojewoda

Ale byłbym cymbał, gdybym się bymbał
Ale byłbym cymbał, gdybym się bymbał

Mówiła mi matuś, herbu nie miał tatuś
Lecz miewał w dni parne, podniebienie czarne

Cymbał

Tristemente cacarean las gallinas y las ocas graznan
Mi amada hoy se casará con otro
Pero no había en el mundo dos palomitas
Que se amaran como nosotros

Pero el padre, ¡horror!, nos amenazó con una cabra
Pero el padre, ¡horror!, nos amenazó con una cabra
Pero yo sería un tambor, si fuera un tambor
Pero yo sería un tambor, si fuera un tambor
Mi madre me decía, mi padre no tenía escudo
Pero solía tener en días pares, un paladar negro

Tú eras un voivoda, yo era un corral
Yo era un corral, tú eras un voivoda

Tú eras un voivoda, yo era un corral
Yo era un corral, tú eras un voivoda

Pero yo sería un tambor, si fuera un tambor
Pero yo sería un tambor, si fuera un tambor
Mi madre me decía, mi padre no tenía escudo
Pero solía tener en días pares, un paladar negro

Escrita por: Sotera R. Rozbickiego