395px

Gran Vals Brillante

Ewa Demarczyk

Grande Valse Brillante

Ty - wódkę za wódką w bufecie...
Oczami po sali drewnianej - i serce ci wali (czy pamiętasz?)
Orkiestra powoli opada przycicha
Powiada, że zaraz (czy pamiętasz, jak ze mną...?)
Już znalazł twój wzrok moje oczy
Już suniesz - po drodze zamroczy -
Już zaraz za chwilę... (czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś?...)
Podchodzisz na palcach i naraz nad głową grzmotnęło do walca
Porywasz - na życie i śmierć - do tańca grande valse brillante

Refren:
Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca
Z panną madonną, legendą tych lat
Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca
Świat, co w ramiona ci wpadł
Wylękniony bluźnierca dotulałeś do serca
W utajeniu kwitnące te dwie
Unoszone gorąco, unisono dyszące
Jak ja cała, w domysłach i w mgle...
I tych dwoje nad dwiema, co też są, lecz ich nie ma
Bo rzęsami zakryte wnet zakryte, i w dół
Jakby tam właśnie były i błękitem pieściły
Jedno tę, drugie tę, pół na pół

Gdy przez sufit przetaczasz - nosem gwiazdy
Zahaczasz
Gdy po ziemi młynkujesz, to udajesz siłacza
Wątłe mięśnie naprężasz, pierś cherlawą wytężasz
Będę miała atletę i huzara za męża

Refren

A tu noga ugrzęzła, drzazga w bucie uwięzła
Bo ma dziurę w podeszwie mój pretendent na męża
Ale zawsze się wyrwie - o, już wolny, odeszło
I walcuje, szurając odwiniętą podeszwą

Refren

Gran Vals Brillante

Tomas vodka tras vodka en el bufete...
Con los ojos por el salón de madera - y el corazón te late (¿recuerdas?)
La orquesta lentamente se desvanece y se calla
Dice que pronto (¿recuerdas, cómo conmigo...?)
Ya encontraste tu mirada en mis ojos
Ya te deslizas - en el camino te mareaste -
Ya en un momento... (¿recuerdas, cómo conmigo bailabas?...)
Te acercas de puntillas y de repente sobre la cabeza retumbó el vals
Me arrastras - a la vida y a la muerte - al gran vals brillante

Coro:
¿Recuerdas cómo bailabas el vals conmigo
Con la dama, la leyenda de esos años?
¿Recuerdas cómo el mundo se lanzó al baile
El mundo, que cayó en tus brazos?
El asustado vagabundo se acurruca en el corazón
En el secreto florecen esas dos
Elevadas con calor, respirando al unísono
Como yo entera, en suposiciones y en la niebla...
Y esos dos sobre las dos, que están ahí, pero no están
Porque con pestañas cubiertas pronto cubiertas, y en el dolor
Como si estuvieran justo allí y se golpearan con los nudillos
Uno a uno, uno a uno

Cuando a través del techo deslizas - con la nariz las estrellas
Enganchas
Cuando por el suelo te deslizas, te haces el pescador
Tensas los músculos, te retuerces como un enano
Ya sea que seas un atleta o un húsar por mi amor

Coro

Y aquí el pie se atascó, una astilla en el zapato se enredó
Porque tiene un agujero en la suela mi pretendiente por mi amor
Pero siempre se libera - oh, ya libre, se fue
Y lucha, arrastrando la suela desenrollada

Coro

Escrita por: Julian Tuwim / Zygmunt Konieczny