395px

Derecho

Ich Troje

Prawo

Naszym prawem jest być dzieckiem miłości
Powitanym tu jak najmilszy z gości
Choć wiem, że tych uczuć nie odda mi nikt

Naszym prawem jest krew pełna ekstazy
Pięknych dziewcząt jak i mężczyzn bez skazy
I kość cienka tak, już nie powiem ci nic

Posłuchajcie nas i was nienarodzonych
Dotąd cichych, dotąd zawsze bez obrony
Chcemy bowiem przemówić nareszcie
Bez zapału ku nam się nie spieszcie, to prawo

Naszym prawem jest radość istnienia
A nie martwa cierpliwość kamienia
I tak wiem, że z tą prawdą nie liczy się nikt

Naszym prawem jest pozostać w przestrzeni
W odległości od świateł i cieni
Być tym kimś kim każdy z was, też mógłby być

Posłuchajcie nas i was nienarodzonych
Dotąd cichych, dotąd zawsze bez obrony
Chcemy bowiem przemówić nareszcie
Bez zapału ku nam się nie spieszcie, to prawo

Ktoś nas budzi niespokojną nocą
Z chmur wyciąga, wolno wiedzieć, po co?
Zrozumiałem w końcu to, że prawo to sąd

Posłuchajcie nas i was nienarodzonych
Dotąd cichych, dotąd zawsze bez obrony
Chcemy bowiem przemówić nareszcie
Bez zapału ku nam się nie spieszcie, to prawo

Posłuchajcie nas i was nienarodzonych
Dotąd cichych, dotąd zawsze bez obrony
Chcemy bowiem przemówić nareszcie
Bez zapału ku nam się nie spieszcie, to prawo

Derecho

Nuestro derecho es ser hijos del amor
Recibidos aquí como el mejor de los invitados
Aunque sé que nadie me devolverá esos sentimientos

Nuestro derecho es sangre llena de éxtasis
De hermosas chicas y hombres sin mancha
Y un hueso delgado, así que ya no te diré nada

Escúchenos a nosotros, a ustedes no nacidos
Hasta ahora callados, siempre sin defensa
Queremos por fin hablar
Sin prisa hacia nosotros, ese es el derecho

Nuestro derecho es la alegría de existir
Y no la muerta paciencia de una piedra
Y sé que con esta verdad nadie cuenta

Nuestro derecho es permanecer en el espacio
Lejos de luces y sombras
Ser ese alguien que cada uno de ustedes también podría ser

Escúchenos a nosotros, a ustedes no nacidos
Hasta ahora callados, siempre sin defensa
Queremos por fin hablar
Sin prisa hacia nosotros, ese es el derecho

Alguien nos despierta en una noche inquieta
De las nubes saca, despacio, ¿para qué?
Finalmente entendí que el derecho es un juicio

Escúchenos a nosotros, a ustedes no nacidos
Hasta ahora callados, siempre sin defensa
Queremos por fin hablar
Sin prisa hacia nosotros, ese es el derecho

Escúchenos a nosotros, a ustedes no nacidos
Hasta ahora callados, siempre sin defensa
Queremos por fin hablar
Sin prisa hacia nosotros, ese es el derecho

Escrita por: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Michał Wiśniewski