395px

Callejón Familiar

Lady Pank

Swojski Brodłej

Czy to są schody,
Czy to wielki przeszkód tor
Do nieba sezonowych gwiazd?
Bierzesz gitarę
I opuszczasz jedną z nor
Gdzieś w jednym z bezimiennych miast

Tak się zaczyna bieg
W scenerii ciągle podłej
Dokoła sztuczny śnieg
Brodłej, swojski Brodłej

Pniesz się do góry
Nagle słyszysz dziwny szmer
Ktoś tu za tobą ciągle lazł
Z pozycji słusznych
Robi z ciebie wała kier
Przegraną kartę w walce klas

I to jest właśnie to
W scenerii ciągle podłej
Nieustający szoł
Brodłej, swojski Brodłej

Rozbłysły światła
Osiągnąłeś to, co chcesz
Panienkom lecą łzy jak groch
Jesteś na szczycie
I nareszcie dobrze wiesz
Jak może być wysoko DNO

I tak do końca grasz
W scenerii ciągle podłej
Co chciałeś - to i masz
Brodłej, swojski Brodłej

Callejón Familiar

¿Son estas escaleras,
O una gran barrera hacia
El cielo de estrellas estacionales?
Tomás tu guitarra
Y sales de una de las madrigueras
En alguna de las ciudades sin nombre

Así comienza la carrera
En un escenario siempre miserable
Alrededor, nieve artificial
Callejón, callejón familiar

Escalas hacia arriba
De repente escuchas un extraño murmullo
Alguien detrás de ti siempre trepando
Desde posiciones correctas
Te convierte en un perdedor
Una carta perdida en la lucha de clases

Y eso es exactamente
En un escenario siempre miserable
Un espectáculo interminable
Callejón, callejón familiar

Las luces brillan
Has logrado lo que querías
Las chicas lloran como guisantes
Estás en la cima
Y finalmente sabes
Lo alto que puede ser el FONDO

Y así sigues jugando hasta el final
En un escenario siempre miserable
Lo que querías, ahora lo tienes
Callejón, callejón familiar

Escrita por: