Byłaś serca biciem
Byłam serca biciem
Wiosną, zimą, życiem
Marzeń twoich echem
Winem, wiatrem, śmiechem
Byłam serca biciem
Wiosną, zimą, życiem
Marzeń twoich echem
Winem, wiatrem, śmiechem
Nie byłaś pierwszą, drugą, nie trwało to długo
Nie byłaś, trzecią, wpadłaś, wypadłaś stąd jak przeciąg
Byłaś mi całkiem cenną, przyjemną rzeczą
Ja byłem tym z kim chciałaś żyć grzesząc
Nie było płaczu, żalu, skrawek czasu
We własnym, ciasnym, nieznanym światu terminalu
Piliśmy drinki z rajskich barów
Było piekielnie ciepło, nie mogłaś tak stać w szalu
Serce biegnie, zmiennie, w lekkiej arytmii
Wytnij, wklej, wytnij, wklej, wytnij
Szybki świat nie dał szans dogrywki, krótki epizod
Słodki akcent, ulotny jak wspólny takt
Byłaś pieśnią, częścią życia, dzisiaj
Na nowych dźwiękach muzyka gra, musical trwa
Byłaś marzeń moich echem
Winem, wiatrem, śmiechem
Byłaś
Byłam serca biciem
Wiosną, zimą, życiem
Marzeń twoich echem
Winem, wiatrem, śmiechem
Byłam serca biciem
Wiosną, zimą, życiem
Marzeń twoich echem
Winem, wiatrem, śmiechem
Ktoś pyta jak się mam i jak się czuję
Z kim rok wojnę gram i wyczekuję
Ktoś kto nocami, ulicami, tramwajami
Pod me okno mknie i spotyka Cię
Byłaś serca biciem, szczęścia odbiciem w lustrze
Bez Ciebie życie było puste
Byłaś moim gustem, moim bóstwem
Byłaś najcenniejszym kruszcem, wkrótce
Okazało się byłem głupcem, grałaś ze mną
Mało tego, miałaś z tego przyjemność
A ja byłem oszustem wobec siebie
Codziennie na nogach od szóstej bo bez Ciebie
Nie widziałem sensu, uciekałem w pracę
Nie byłem już w stanie żyć inaczej
Przeczekać to?? Zupełnie dla świata przepaść?
Nie chciałem zrozumieć, że coś jest nie tak
Miłość bywa ślepa, bywa żywiołem
Może i w końcu to pojąłem
Ale na myśl o Tobie w sercu czuje ucisk
I rzucił bym wszystko gdybyś chciała abym wrócił
Byłam serca biciem
Wiosną, zimą, życiem
Marzeń twoich echem
Winem, wiatrem, śmiechem
Ktoś pyta jak się mam i jak się czuję
Z kim rok wojnę gram i wyczekuję
Ktoś kto nocami, ulicami, tramwajami
Pod me okno mknie i spotyka Cię
Byłam serca biciem
Wiosną, zimą, życiem
Marzeń twoich echem
Winem, wiatrem, śmiechem
Byłam serca biciem
Wiosną, zimą, życiem
Marzeń twoich echem
Winem, wiatrem, śmiechem
Fuiste el latido de mi corazón
Fui el latido de tu corazón
En primavera, invierno, vida
Eco de tus sueños
Vino, viento, risas
Fui el latido de tu corazón
En primavera, invierno, vida
Eco de tus sueños
Vino, viento, risas
No fuiste la primera, ni la segunda, no duró mucho
No fuiste la tercera, llegaste y te fuiste como un viento
Eras algo valioso, placentero para mí
Yo era con quien querías vivir pecando
No hubo llanto, ni lamento, ni trozos de tiempo
En mi propio, estrecho, desconocido terminal
Tomamos tragos de bares del paraíso
Hacía un calor infernal, no podías quedarte así en la bufanda
El corazón corre, cambiante, en ligera arritmia
Corta, pega, corta, pega, corta
El mundo rápido no dio chance de prórroga, un breve episodio
Un dulce acento, efímero como un compás compartido
Eras una canción, parte de la vida, hoy
Con nuevos sonidos la música suena, el musical continúa
Eras eco de mis sueños
Vino, viento, risas
Eras
Fui el latido de tu corazón
En primavera, invierno, vida
Eco de tus sueños
Vino, viento, risas
Fui el latido de tu corazón
En primavera, invierno, vida
Eco de tus sueños
Vino, viento, risas
Alguien pregunta cómo estoy y cómo me siento
Con quién juego la guerra desde hace un año y espero
Alguien que de noche, por calles, tranvías
Bajo mi ventana corre y te encuentra
Fuiste el latido de mi corazón, reflejo de felicidad en el espejo
Sin ti la vida estaba vacía
Eras mi gusto, mi deidad
Eras el tesoro más valioso, pronto
Resultó que era un tonto, jugabas conmigo
Y no solo eso, disfrutabas de ello
Y yo era un engañador conmigo mismo
Cada día de pie desde las seis porque sin ti
No veía sentido, huía al trabajo
Ya no podía vivir de otra manera
¿Esperar esto? ¿Totalmente caer en el abismo para el mundo?
No quería entender que algo no estaba bien
El amor puede ser ciego, puede ser un elemento
Quizás al final lo entendí
Pero al pensar en ti siento una presión en el corazón
Y dejaría todo si quisieras que regresara
Fui el latido de tu corazón
En primavera, invierno, vida
Eco de tus sueños
Vino, viento, risas
Alguien pregunta cómo estoy y cómo me siento
Con quién juego la guerra desde hace un año y espero
Alguien que de noche, por calles, tranvías
Bajo mi ventana corre y te encuentra
Fui el latido de tu corazón
En primavera, invierno, vida
Eco de tus sueños
Vino, viento, risas
Fui el latido de tu corazón
En primavera, invierno, vida
Eco de tus sueños
Vino, viento, risas