Dopóki się nie znüdzisz (feat. Zalia)
(A ja będę to tłumaczyć, że on pewnie się pogubił)
(A ja znowu powiem mamie, że W końcu wyjdziesz na ludzi)
Wiesz, jara mnie, jak tańczysz na stole
Ale nie wziąłbym ciebie za żonę (aha)
Myślę, co zrobimy wieczorem
Ale nie dla ciebie mam pierścionek (aha-aha)
I mówiłem, że zadzwonię, że odpiszę, potem
W przeprosinach złożę życzenia urodzinowe
Bo cię lubię trochę, kotek, a to niedobrze
Bo mam słaby gust do kobiet
Boże
Wiem, jak działają słowa, i wiem, co masz W głowie
I powiem ci dokładnie to, co chcesz
Gdy mówisz, że mnie kochasz, wiem, że to nie o mnie
Ty umiesz mi powiedzieć to, co chcę
A ja będę ci to mówił, dopóki mi się nie znudzi
A ja będę to tłumaczyć, że on pewnie się pogubił
A ja będę ci to mówił, dopóki mi się nie znudzisz
A ja znowu powiem mamie, że W końcu wyjdziesz na ludzi
Ona jest beauty, powtarza mi ciągle, że mnie lubi
Pyta, czemu nie widzimy się częściej
I kiedy mówi, nie odrywam oczu od jej buzi
Pyta, czemu nie zrobimy nic więcej
A ja nie wiem sam, nie rozumiem sam siebie mała
To nie tak, to nie tak, że ja nie chcę
Po prostu na ostatnim piętrze mocniej wieje wiatr
A ja nie chcę już przeziębień, mała
To jest tak, to jest tak niezręczne
Całe szczęście dużo rzeczy znika Z deszczem
Ale nie spadł jeszcze, więc się pierwszy nie odezwę
I nie ma mowy, że napiszę i że tęsknię
Nawet jeśli tęsknię i nawet jeśli W tym momencie myślę, gdzie jesteś
Wiem, jak działają słowa, i wiem, co masz W głowie
I powiem ci dokładnie to, co chcesz
Gdy mówisz, że mnie kochasz, wiem, że to nie o mnie
Ty umiesz mi powiedzieć to, co chcę
A ja będę ci to mówił, dopóki mi się nie znudzi
A ja będę to tłumaczyć, że on pewnie się pogubił
A ja będę ci to mówił, dopóki mi się nie znudzisz
A ja znowu powiem mamie, że W końcu wyjdziesz na ludzi
Interludium
A ja będę to tłumaczyć, że on pewnie się pogubił
A ja znowu powiem mamie, że W końcu wyjdziesz na ludzi
Jara mnie, jak tańczysz na stole
Ale nie wziąłbym ciebie za żonę
Myślę, co zrobimy wieczorem
Ale nie dla ciebie mam pierścionek
I mówiłem, że zadzwonię, że odpiszę potem
W przeprosinach ci życzenia złożę
Bo cię lubię trochę, a to niedobrze, bo mam słaby gust do kobiet
I mimo że wolę, gdy milczysz, to
Nie wytrzymujemy ciszy W tym samym pokoju
W którym trzymam smutek, zapraszam nowe dziewczyny
Nie potrafię gadać Z nimi
Nie wiem, czy to wynik jest emocji, czy może ich brak
Co roku mi życzyli, bym nie zmienił się
A zmienił mnie świat
Hasta que te aburras (feat. Zalia)
(Y yo lo voy a explicar, que él seguramente se perdió)
(Y yo le diré a mi mamá, que al fin saldrás adelante)
Sabes, me emociona cómo bailas sobre la mesa
Pero no te llevaría a ser mi esposa (ajá)
Pienso en qué haremos esta noche
Pero no tengo un anillo para ti (ajá-ajá)
Y dije que te llamaría, que te respondería después
En mis disculpas te haré un saludo de cumpleaños
Porque me gustas un poco, gatita, y eso no está bien
Porque tengo mal gusto para las mujeres
Dios
Sé cómo funcionan las palabras, y sé lo que tienes en la cabeza
Y te diré exactamente lo que quieres
Cuando dices que me amas, sé que no es por mí
Tú sabes decirme lo que quiero
Y yo te lo diré, hasta que me aburra
Y yo lo voy a explicar, que él seguramente se perdió
Y yo te lo diré, hasta que te aburras
Y yo le diré a mi mamá, que al fin saldrás adelante
Ella es hermosa, me repite que le gusto
Pregunta por qué no nos vemos más seguido
Y cuando habla, no le quito la vista de su boca
Pregunta por qué no hacemos algo más
Y yo no sé, no me entiendo a mí mismo, pequeña
No es que no quiera, no es así
Simplemente en el último piso sopla más fuerte el viento
Y no quiero más resfriados, pequeña
Es tan, tan incómodo
Menos mal que muchas cosas desaparecen con la lluvia
Pero aún no ha caído, así que no seré el primero en hablar
Y no hay forma de que escriba y que te extrañe
Incluso si te extraño y aunque en este momento pienso, dónde estás
Sé cómo funcionan las palabras, y sé lo que tienes en la cabeza
Y te diré exactamente lo que quieres
Cuando dices que me amas, sé que no es por mí
Tú sabes decirme lo que quiero
Y yo te lo diré, hasta que me aburra
Y yo lo voy a explicar, que él seguramente se perdió
Y yo te lo diré, hasta que te aburras
Y yo le diré a mi mamá, que al fin saldrás adelante
Interludio
Y yo lo voy a explicar, que él seguramente se perdió
Y yo le diré a mi mamá, que al fin saldrás adelante
Me emociona cómo bailas sobre la mesa
Pero no te llevaría a ser mi esposa
Pienso en qué haremos esta noche
Pero no tengo un anillo para ti
Y dije que te llamaría, que te respondería después
En mis disculpas te haré un saludo
Porque me gustas un poco, y eso no está bien, porque tengo mal gusto para las mujeres
Y aunque prefiero que te calles, no
No soportamos el silencio en la misma habitación
Donde guardo la tristeza, invito a nuevas chicas
No sé cómo hablar con ellas
No sé si es resultado de las emociones, o tal vez de su falta
Cada año me deseaban que no cambiara
Y el mundo me ha cambiado.