395px

Esto no fue una película

Myslovitz

To nie był film

Powiedział może byśmy tak kiedyś, może dzisiaj powiedział
Tak zróbmy to tak by nikt nie widział
Może w parku, pod lasem, na torach, przy garażach
Tam gdzie zawsze jest ciemno i gdzie prawie nikt nie chodzi
Nie będziemy wybierać, powiedział ten kto pierwszy
Niczym ostrze losu, pierwszy, który się trafi
Tylko pamiętaj bez hałasu, bez zbędnych emocji
Poczuj w sobie siłę i rób tak, żeby zabić

Urodzeni mordercy, California, Siedem
Harry Angel, Pulp Fiction, Hellraiser i Freddy
Codziennie filmy były dla nas jak Biblia
Te same sceny nawet w snach je widzę
Widzę w snach wciąż to samo
Ciągle boję się zasnąć
Tamten leży we krwi, a mnie robi się słabo
Powiedział patrz jak pięknie prawie tak jak w filmach
Zapamiętaj to pamiętam, prawie tak jak w filmach

To nie był film, to nie był film

Pamiętam mówił ach, chciałbym sobie postrzelać
Wiesz do dziewczyn na ulicy
W biały dzień, teraz
Nie do zwykłych dziewczyn, ale do tych najpiękniejszych
Chciałbym patrzeć im w oczy jak marnieją i więdną
Mówił ciekawe jak to jest tak naprawdę zabić
W rękach trzymać przeznaczenie, jego panem być
Wiesz chciałbym może byśmy tak kiedyś na ulicy
W jakimś ciemnym miejscu tak by nikt nie widział

Pamiętam mówił zapamiętaj, nie potrafię zapomnieć
Wyrazu oczu strachu potem krwi na dłoniach
Krew była wszędzie wokół pamiętam to dobrze
Płynęła niczym rzeka z potrzaskanej głowy
Krew pulsowała w skroniach, rozsadzała czaszkę
Ręce drżały nie wiem z podniecenia, czy ze strachu
Pamiętam on się śmiał, mówił coś o filmach
Zapamiętaj to, pamiętam, prawie tak jak w filmach

Ale to nie był film, to nie był film

Esto no fue una película

Puede que digamos que sí alguna vez, tal vez hoy digamos
Hagámoslo de manera que nadie vea
Quizás en el parque, bajo el bosque, en las vías, cerca de los garajes
Donde siempre está oscuro y casi nadie va
No vamos a elegir, lo dirá quien lo diga primero
Como el filo del destino, el primero que caiga
Solo recuerda sin ruido, sin emociones innecesarias
Siente la fuerza en ti y hazlo de manera que mate

Asesinos natos, California, Siete
Harry Angel, Pulp Fiction, Hellraiser y Freddy
Cada día las películas eran nuestra Biblia
Las mismas escenas incluso en sueños las veíamos
Sigo viendo lo mismo en sueños
Siempre temo quedarme dormido
Aquel yace en sangre, y a mí me da debilidad
Dijo mira qué hermoso, casi como en las películas
Recuérdalo, lo recuerdo, casi como en las películas

Esto no fue una película, esto no fue una película

Recuerdo que decía oh, me gustaría disparar
Sabes a las chicas en la calle
En un día blanco, ahora
No a chicas comunes, sino a las más hermosas
Me gustaría mirarlas a los ojos mientras se desvanecen y marchitan
Decía me pregunto cómo es realmente matar
Sosteniendo el destino en sus manos, siendo su dueño
Sabes, tal vez alguna vez en la calle
En algún lugar oscuro para que nadie vea

Recuerdo que decía recuerda, no puedo olvidar
La expresión de miedo en los ojos y luego la sangre en las manos
La sangre estaba por todas partes, recuerdo eso bien
Fluía como un río desde la cabeza destrozada
La sangre latía en las sienes, rompía el cráneo
Las manos temblaban, no sé si de excitación o miedo
Recuerdo que se reía, hablaba de películas
Recuérdalo, lo recuerdo, casi como en las películas

Pero esto no fue una película, esto no fue una película

Escrita por: