395px

Ángel

Myslovitz

Anioł

Biały anioł z nieba spadł
Spojrzał na mnie i wstał
Całkiem nagi i piękny był
Anioł tak jak ptak

Na ulicy deptał strach
Godził noce z dniem
Człowiek wskazał na gardło swe
Dławiąc się swym złem

Czy kiedyś będę mógł być takim jak on
I patrzeć prosto w śmierć
Czy kiedyś będę mógł być białym aniołem
I godzić noce z dniem

Na swe pióra przyjął krew
A na zmysły ból
Ponad ziemię uniósł go wiatr
By istnieć tylko wśród gwiazd

Czy kiedyś będę mógł być takim jak on
I patrzeć prosto w śmierć
Czy kiedyś będę mógł być białym aniołem
I godzić noce z dniem

Ángel

Un ángel blanco cayó del cielo
Me miró y se levantó
Estaba completamente desnudo y era hermoso
Un ángel como un pájaro

En la calle pisaba el miedo
Unía noches con días
Un hombre señaló su garganta
Ahogándose con su maldad

¿Alguna vez podré ser como él
Y mirar de frente a la muerte?
¿Alguna vez podré ser un ángel blanco
Y unir noches con días?

En sus plumas llevó sangre
Y en sus sentidos, dolor
El viento lo levantó sobre la tierra
Para existir solo entre las estrellas

¿Alguna vez podré ser como él
Y mirar de frente a la muerte?
¿Alguna vez podré ser un ángel blanco
Y unir noches con días?

Escrita por: Artur Rojek, Jacek Kuderski, Wojtek Kuderski, Przemek Myszor, Wojtek Powaga