395px

El enigma del patrón de Paweł

Natalia Nykiel

Zagadka Pawiego Wzoru

Egzotyczne dywany, blady świt
Rozlane mleko czerwień zmienia w róż
Cicho tu
Odcisk buta nieznany, jeden włos
Na ostrzu noża czas zatrzymał się
Szósta dwie

Ktoś zadał cios, pierwszy cios
I trafił w ścianę, zapalił się lont
Stłoczonych zdarzeń odezwał się głos
Zza siedmiu gór i mórz

Ktoś oddał strzał, pierwszy strzał
Kulą w płot wycelował, a ta
Zmieniła lot i nie dało się już
Podzielić nic na pół

Rozstrzelane talerze w pawi wzór
Podłoga trzeszczy pod naciskiem stóp
Zimno tu
W popielniczce zastany biały jeż
Na grzbiecie dźwiga niewidoczny ślad
DNA

Ktoś zadał cios, pierwszy cios
I trafił w ścianę, zapalił się lont
Stłoczonych zdarzeń odezwał się głos
Zza siedmiu gór i mórz

Ktoś oddał strzał, pierwszy strzał
Kulą w płot wycelował, a ta
Zmieniła lot i nie dało się już
Podzielić nic na pół

Ona i on tutaj byli
Wino wypili do dna
O co się tak pokłócili
Nikt się nie dowie i tak

Ktoś zadał cios, pierwszy cios
I trafił w ścianę, zapalił się lont
Stłoczonych zdarzeń odezwał się głos
Zza siedmiu gór i mórz

Ktoś oddał strzał, pierwszy strzał
Kulą w płot wycelował, a ta
Zmieniła lot i nie dało się już
Podzielić nic na pół

El enigma del patrón de Paweł

Dywanes exóticos, amanecer pálido
Leche derramada convierte el rojo en rosa
Silencio aquí
Una huella de zapato desconocida, un solo cabello
En el filo de la navaja el tiempo se detuvo
Seis dos

Alguien dio un golpe, el primer golpe
Y golpeó la pared, se encendió la mecha
Una voz se oyó entre el tumulto de eventos
Desde más allá de siete montañas y mares

Alguien disparó, el primer disparo
Apuntó a la valla con una bala, y esta
Cambio su trayectoria y ya no se pudo
Dividir nada por la mitad

Platos disparados en un patrón de pavo real
El suelo cruje bajo la presión de los pies
Frío aquí
En el cenicero un erizo blanco encontrado
En su espalda lleva una huella invisible
ADN

Alguien dio un golpe, el primer golpe
Y golpeó la pared, se encendió la mecha
Una voz se oyó entre el tumulto de eventos
Desde más allá de siete montañas y mares

Alguien disparó, el primer disparo
Apuntó a la valla con una bala, y esta
Cambio su trayectoria y ya no se pudo
Dividir nada por la mitad

Ella y él estuvieron aquí
Bebieron vino hasta el fondo
¿Por qué pelearon tanto?
Nadie lo sabrá de todos modos

Alguien dio un golpe, el primer golpe
Y golpeó la pared, se encendió la mecha
Una voz se oyó entre el tumulto de eventos
Desde más allá de siete montañas y mares

Alguien disparó, el primer disparo
Apuntó a la valla con una bala, y esta
Cambio su trayectoria y ya no se pudo
Dividir nada por la mitad

Escrita por: