395px

Consuelo

Ols

Ukojenie

Pod bladym księżycem, po jesiennej mgle
Płynie cień jak zimy omen przyzywając śnieg
Rozszerzone strachem oczy zamknie snem
W pociemniałe myśli zwierząt dobrą szepcze śmierć

Ciche czary mrozu wieszczą niemoc ciał
Biel wypełni pustkę, stłumi echa leśnych skarg
W świdrującej ciszy ból zastygnie w lód
Spłynie z nieba ukojenie, odrętwienie dusz

Droga pod górę ciągnęła się wiecznie
By wreszcie zniknąć w nocy
Ciało osłabło, ćmią członki omdlałe
Głowa ku ścieżce ciąży
Błoga się nicość rozlewa po ciele
Niby zbawienne ciepło
żąDa by ulec, położyć się w śniegu
Choć to oznacza pewną
śMierć

Tętni w czaszce pulsu huk, ryczy serca krwawy strzęp
Każdy mknący w niebo jęk przybiera twoją postać
Udręczony każdym tchem mam za jedno - śmierć czy sen
Jeśli mój zabierze ból – chcę tu zasnąć, chcę tu zostać

Idzie zwierząt śladem z cienia tkany kształt
Myślom śpiewa pocieszenie, zgon łupinom ciał
Mrok w zapachu jodeł, przepowiednia snu
Biały grób trupiej jesieni sypie nocny chłód

ŚNiegi uciszą widm wycie po lasach snu białą kołysanką
Zasną bez bólu cierpiące zwierzęta, duchy im ślepia zamkną
Zbolałe ciała spoczynkiem obdarzy
Spełnionych tęsknot demon
I pójdą za nim, gdy przyjdzie, a każdy
Krok jego będzie śmiercią
Roślin

Consuelo

Bajo la pálida luna, entre la niebla otoñal
Se desliza una sombra como un presagio invernal invocando la nieve
Los ojos dilatados por el miedo se cierran con el sueño
En los pensamientos oscurecidos, la muerte susurra bondades a los animales

Los silenciosos encantamientos del frío auguran la impotencia de los cuerpos
El blanco llenará el vacío, sofocará los ecos de las quejas del bosque
En el silencio penetrante, el dolor se congelará en hielo
Descenderá del cielo el consuelo, el entumecimiento de las almas

El camino cuesta arriba se extendía eternamente
Para finalmente desaparecer en la noche
El cuerpo se debilitó, los miembros entumecidos se adormecieron
La cabeza se inclina hacia el sendero
La dicha de la nada se derrama por el cuerpo
Como un calor salvador
Exige ceder, acostarse en la nieve
Aunque eso signifique una
Muerte

Late en la cabeza el pulso del estruendo, el desgarrado fragmento sangriento del corazón
Cada gemido que se eleva al cielo adopta tu forma
Atormentado con cada aliento, tengo una sola - ¿muerte o sueño?
Si mi dolor se lleva, quiero dormir aquí, quiero quedarme aquí

Va siguiendo las huellas de los animales la forma tejida de la sombra
Canta consuelo a los pensamientos, la muerte a los cuerpos vacíos
La oscuridad huele a abetos, la profecía del sueño
La tumba blanca del otoño cadavérico esparce el frío nocturno

Las nieves acallarán los aullidos espectrales por los bosques del sueño con una canción de cuna blanca
Dormirán sin dolor los animales sufriendo, los espíritus les cerrarán los ojos
Los cuerpos doloridos serán bendecidos con el descanso
Los anhelos cumplidos del demonio
Y le seguirán, cuando llegue, y cada
Paso suyo será muerte
Vegetación

Escrita por: