Nilfgaard
My miłosierni, pełni cnót
Wszyscyśmy dziećmi Boga
Którego? Ważne, że nasz
Nasz Bóg jedyny
My miłosierni, pełni cnót
Lecz nie wybaczamy niewiernym
Od zwierząt różni wiara nas
Dla idei zabijamy
Tylko my kochać potrafimy
A kwasem oblewamy tych
Którzy tego nie potrafią
Świadectwo bożej to bojaźni
Duchowością przepełnieni
Gdy odcinamy głowy wrogom
Jesteśmy dobrzy - popatrz na nas
Regularnie się modlimy
Nie, nie cieszy nas zabijanie, chyba że
Zabijamy niewiernych
Światłość na nas spływa
Pławmy się w niej jak we krwi
Światłość wypełnia nasze dusze
Więc obetniemy głowę ci
I obie ręce. To świadectwo
Ducha wielkiego, co jest w nas
Doskonałością, Pan jest miłością
W jego imieniu pójdziemy w bój
Natchnieniem dla nas jest boży rozkaz
Nasza religia, wiara
Rozterek nie ma, mocny sen
Boży plan kieruje mną
Sumienie zbędne, po cóż mi?
Kiedy wiem, co robić mam
Odwaga wzbiera, wspiera mnie
Potężny On, Jedyny On
Rozważań brak, potrzeba mi
niewiernych głów, niewiernych krwi!!!
Rozum złem jest, nowe jest demonem
Inne - to zaraza obrzydliwa, wstrętna
Nie chcemy rozumieć, ani widzieć głębiej
Plan boski wystarczy
Nagość dziełem jest szatana
Humor - grzechem, radość błędem
Tylko Boga sławić chcemy i mordować
Wrogów jego nędznych. Słuszne dzieło to!
Słowo boże w sercu swoim
Każdy z nas tu ma
Bóg rzekł: Kochaj! Kochamy krzywdzić
Bóg rzekł: Miłuj! Tortury miłujemy
Bóg rzekł: dobry bądź! Bóg rzekł: pomóż!
Chętnie pomożemy rozstać z życiem się
Bóg rzekł: Módl się do mnie!
A więc to robimy
Stopy swe nurzając we krwi
Czy cię ta zbrodnia
Wstrętem przepełnia?
Nilfgaard
Somos misericordiosos, llenos de virtud
Todos somos hijos de Dios
¿De quién? No importa, lo importante es que es nuestro
Nuestro único Dios
Somos misericordiosos, llenos de virtud
Pero no perdonamos a los infieles
Nos diferencia la fe de los animales
Matamos por ideas
Solo nosotros sabemos amar
Y con ácido atacamos a aquellos
Que no pueden hacerlo
El testimonio de la reverencia divina
Llenos de espiritualidad
Cuando cortamos cabezas de enemigos
Somos buenos, míranos
Oramos regularmente
No, no nos alegra matar, a menos que
Matemos a los infieles
La luz nos ilumina
Nademos en ella como en sangre
La luz llena nuestras almas
Así que te cortaremos la cabeza
Y ambas manos. Es testimonio
Del gran espíritu que está en nosotros
La perfección, el Señor es amor
En su nombre iremos a la batalla
La inspiración para nosotros es la orden divina
Nuestra religión, nuestra fe
No hay dudas, un sueño fuerte
El plan divino me guía
La conciencia es innecesaria, ¿para qué?
Cuando sé qué hacer
El coraje crece, me sostiene
Poderoso Él, Único Él
Falta de reflexión, necesito
Cabezas infieles, sangre infiel!!!
La razón es maldad, lo nuevo es demonio
Lo diferente, una repugnante y asquerosa plaga
No queremos entender, ni ver más allá
El plan divino es suficiente
La desnudez es obra de Satanás
El humor, un pecado, la alegría un error
Solo queremos alabar a Dios y matar
A sus miserables enemigos. ¡Es una obra justa!
La palabra divina en nuestro corazón
Cada uno de nosotros la tiene aquí
Dios dijo: ¡Ama! Amamos hacer daño
Dios dijo: ¡Ama! Amamos la tortura
Dios dijo: ¡Sé bueno! Dios dijo: ¡Ayuda!
Con gusto ayudaremos a separarte de la vida
Dios dijo: ¡Ora a mí!
Y así lo hacemos
Sumergiendo nuestros pies en sangre
¿Te llena de repulsión
Este crimen?