395px

Nadie Habla Tan Hermosamente Que Teme al Amor

Pidżama Porno

Nikt Tak Pięknie Nie Mówił, Że Się Boi Miłości

Często twe oczy miast wiosennieć zielenią
Są takie zimne i dziwne
W chorych rozmowach twe oczy patrzą gdzie indziej
Patrzą tylko gdzie by się schować

Twoje ramiona â€" nie kruszące się ciasto
Nie pachną miętową maścią
Ja w twoich ramionach â€" nieistotny dysonans
Deszcz szczęścia strzał nad przepaścią

Szeptem na ucho powiem że
Że ja, ja się tego wyrzekam...

Tych ranków jak febra
- u okien twych jak żebrak -
Siedziałem na drzewie nie raz

I gwiazd spadających
- pijanych gwiazd na stos -
Nocą gdy będę umierał

Szeptem na ucho powiem że
Że ja, ja się tego wyrzekam...
Wyrzekam bo...
Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości
Jak ty

Zanim piorun i tęcza przejdą przez smutków most
Zanim dzień stąd odleci na chmurze
Zanim groszki i róże pocałują się znów przez płot
Zanim kurz pozamiata podwórze

Szeptem na ucho powiem że...

Nadie Habla Tan Hermosamente Que Teme al Amor

A menudo tus ojos en lugar de verde primavera
Son tan fríos y extraños
En conversaciones enfermas tus ojos miran a otro lado
Solo miran dónde esconderse

Tus brazos, no como una masa quebradiza
No huelen a menta
En tus brazos, un disonante insignificante
Lluvia de felicidad sobre el abismo

Al susurrar al oído que
Que yo, yo renuncio a esto...

Mañanas como fiebre
- en tus ventanas como un mendigo -
Me sentaba en un árbol más de una vez

Y estrellas cayendo
- estrellas ebrias en una pila -
La noche en que moriré

Al susurrar al oído que
Que yo, yo renuncio a esto...
Renuncio porque...
Nadie habla tan hermosamente que teme al amor
Como tú

Antes de que el rayo y el arco iris crucen el puente de tristezas
Antes de que el día vuele desde aquí en una nube
Antes de que los guisantes y las rosas se besen de nuevo a través de la cerca
Antes de que el polvo barra el patio

Al susurrar al oído que...

Escrita por: