395px

No lo toques

Pidżama Porno

Nie Dotykaj

W twoim domu na ścianie wisi plakat Freddiego
Mijasz go co dzień i uśmiechasz się do niego
życie bywa jak sen - nie sądzę
W przejściu podziemnym niecodzienne zbiegowisko
Siedział chory na AIDS obok wystawowych okien
Twoja mama powiedziała: Nie spoglądaj tam córko
Nie dotykaj go, ani myślą ani wzrokiem
życie bywa jak sen - wyminiemy go bokiem
AIDS i każda inna zaraza,
która pleni się w pobliżu naszych grządek
nie ma i nie znajdzie tutaj miejsca
Jak wszystko co niszczy nam spokój - burzy nasz porządek
Gdzieś głęboko w Polsce - w Józefowie
Na ulicy - panie i panowie -
My tu straż i my tu fosa - dookoła własnego nosa
Nie damy zniszczyć nic co wypociliśmy w trudzie
Nie chcemy ich i już - bo to nie są ludzie
AIDS i każda inna zaraza,
która pleni się w pobliżu naszych grządek
nie ma i nie znajdzie tutaj miejsca
Jak wszystko co niszczy nam spokój - burzy nasz porządek
Proszę pana, to do pana, co tak macha kapeluszem
Pytam pana rozum i pytam pana duszę
Co stanie się wtedy, gdy miesiąc po wakacjach
Przyjdzie do pana córka cała zapłakana:
Moja krew jest zatruta - tato, jakie nieszczęście
- nie jestem taka sama.
Czy wtedy cicho i po kryjomu wyrzucisz swoje dziecko z domu?
Czy wtedy cicho i po kryjomu wyrzucisz swoje dziecko z domu?
życie bywa jak sen?
Nie sądzę.

No lo toques

En tu casa cuelga un póster de Freddie en la pared
Lo pasas cada día y le sonríes
La vida es como un sueño - no lo creas
En el paso subterráneo, una extraña reunión
Estaba sentado, enfermo de SIDA junto a las ventanas de exhibición
Tu mamá dijo: No lo mires, hija
No lo toques, ni con el pensamiento ni con la mirada
La vida es como un sueño - lo evitaremos
SIDA y cualquier otra plaga
que se propaga cerca de nuestros jardines
no tiene ni encontrará lugar aquí
Como todo lo que perturba nuestra paz - desordena nuestro orden
En algún lugar profundo de Polonia - en Józefowo
En la calle - señoras y señores -
Nosotros aquí y nosotros aquí - alrededor de nuestra nariz
No permitiremos que destruyan lo que hemos cultivado con esfuerzo
No los queremos y ya - porque no son personas
SIDA y cualquier otra plaga
que se propaga cerca de nuestros jardines
no tiene ni encontrará lugar aquí
Como todo lo que perturba nuestra paz - desordena nuestro orden
Por favor señor, esto es para usted, que agita su sombrero
Le pregunto a su razón y le pregunto a su alma
¿Qué pasará cuando, un mes después de las vacaciones
venga su hija llorando?
Mi sangre está envenenada - papá, qué desgracia
- no soy la misma.
¿Entonces en silencio y a escondidas echarás a tu hija de casa?
¿Entonces en silencio y a escondidas echarás a tu hija de casa?
La vida es como un sueño?
No lo creas.

Escrita por: