Bez oddechu
Słowa o jutrze rozwiał wiatr,
Wszystko było jak kruchy domek z kart.
Ktoś tak nagle odebrał oddech Twój,
Jak to mogło się zdarzyć, powiedz jak?
Białe żagle po niebie płyną gdzieś,
Widzę tam Ciebie pośród nich,
Nie wiem co teraz ważne jest,
Oddychaj, oddychaj, oddychaj.
Obudź się, otwórz oczy swe,
Nie zostawiaj tutaj mnie, jeszcze nie...
Sin aliento
Las palabras sobre el mañana las dispersa el viento,
Todo era como una frágil casa de naipes.
¿Quién te quitó el aliento tan repentinamente?,
¿Cómo pudo suceder eso, dime cómo?
Las nubes blancas flotan por el cielo,
Te veo entre ellas,
No sé qué es importante ahora,
Respira, respira, respira.
Despierta, abre tus ojos,
No me dejes aquí, aún no...