visualizaciones de letras 67

Dzień żywych trupów

Juras Wigor feat. Ero

Letra

    [Wigor, Juras]
    Słowa: Wigor, Juras

    ZAGANIANI BO ZAFRASOWANI LUDZIE
    ZAABSORBOWANI CODZIENNYMI SPRAWAMI
    MY POSRÓD NICH PRZEMYKAMY NIEZAUWAŻALNIE
    DOSTRZEGAJĄC TYCH CO RZUCAJĄ SIĘ W OCZY MOMENTALNIE
    GDZIE NIE SPOJRZYSZ W PROMIENIU
    TWARZE ZBLIŻONE ZOBOJETNIENIU,
    SCHOWANE WE WŁASNYM CIENIU
    ŚWIADOMIE USIŁUJĄ ZMIESZAĆ SIĘ Z SZARYM TŁUMEM
    TYLE, ŻE WIDAĆ ICH ZMIESZANIE I FIKCYJNĄ ZADUMĘ
    TO NIE FABUŁA TYLKO DOKUMENT DLA NICH TOŻSAMOŚCI
    TO JEDYNY ARGUMENT, ŻE W MIEJSKIEJ SPOŁECZNOŚCI
    WSPÓŁTWORZĄ POSTUMENT ALE TYLKO Z KONIECZNOŚCI
    KTOŚ PRZECIEŻ MUSI ODWALAĆ CZARNA ROBOTĘ
    TANIA SIŁA ROBOCZA HARUJE ZA POLSKIE ZŁOTE
    BLADE, POMARSZCZONE TWARZE ROBOLE CO JADĄ POTEM
    ALBO GORZAŁĄ PIENIĘDZY CIĄGLE ZA MAŁO
    OD RANA DO WIECZORA ZNOWU BĘDZIE SIĘ HAROWAŁO
    W POCIE CZOŁA JAK ZDOŁA TO JESZCZE WEŹMIE NADGODZINY
    SŁANIA SIĘ NA NOGACH NIE MA SIŁY DLA WŁASNEJ RODZINY
    ALE JEDZIE BO STRACH ŻYĆ MU W BIEDZIE
    MAŁO CO NIE WYKORKUJE ALE PRACODAWCY NIE ZAWIEDZIE

    REF:

    ZIOM BEZ WYGŁUPÓW TO DZIEŃ ŻYWYCH TRUPÓW
    STATYSTÓW NA ULICACH LUDZI SŁUPÓW
    TY WIDZISZ ICH, MIJASZ ICH, ŻYJESZ POŚRÓD NICH
    MARTWYCH POSTACI Z ZAKRZEPNIĘTEJ KRWI
    ZIOM BEZ WYGŁUPÓW TO DZIEŃ ŻYWYCH TRUPÓW
    STATYSTÓW NA ULICACH LUDZI SŁUPÓW
    TY WIDZISZ ICH, MIJASZ ICH, CZASEM SOBIE DRWISZ
    LECZ NIE JEST DO ŚMIECHU TRUPOM BEZ ODDECHU

    To nie są opowieści z krypty.
    To rap o świecie, w którym tkwisz ty.
    To o systemie, w którym drzemie magia voodoo,
    która zwykłych ludzi zamienia w żywych trupów.
    Opętani szałem zakupów
    zombi są skąpi w emocje ,chyba że widzą promocje- to co innego.
    Wtedy biegną, nie patrzą, walczą
    tratując jeden drugiego.
    Jak w Media Markt, tragedia fakt.
    W bezwzględnej walce o kamerę.
    Litości brak, na drzwi atak
    i "trach"- dźwięk łamanych żeber.
    Kilka na sygnale "Erek" i po kłopocie,
    co dzień można pisać o ich głupocie.
    Lecz gdy słońce zachodzi coraz dłuższe kładąc cienie
    wszystkie trupy chowają się pod ziemię.

    REF:

    OD SAMEGO RANA W MIEŚCIE ZACZYNA SIĘ DRAMAT
    MIEJSKA KOMUNIKACJA PO BRZEGI WYPCHANA
    LUDŹMI, CO WPÓŁPRZYTOMNI WYGLĄDAJA JAK ZOMBI
    Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ CORAZ BARDZIEJ SĄ UŁOMNI
    MENTALNIE, NIE USTAPIĄ PCHAJĄ SIĘ NACHALNIE
    JAK CZŁOWIEK UPADNIE, TO JESZCZE GO ZDEPCZĄ
    NIE ZAUWAŻĄ TEGO, NIE CHCĄ, ZA BARDZO SIĘ SPIESZĄ
    PATRZĄ W PRÓŻNIE, JAKIŚ BEŁKOT DO SIEBIE SZEPCĄ
    IDĄ TĄ SWOJĄ ZAPORGRAMOWANĄ TRASĄ
    ZLEWAJĄ SIĘ Z TĄ CAŁĄ ŻYWYCH TRUPÓW MASĄ
    SĄ ZARAZĄ I ZARAŻAJĄ INNYCH
    TO MACHINY TRYBY ROBIĄ Z LUDZI W PÓŁ ŻYWYCH

    Nowy dzień- otwierają się trumny
    i z katakumby wychodzą żywe trupy.
    Snują się jak lunatycy na ulicy są ich hordy.
    Weź czasem popatrz na te mordy!
    "Mózg, mózg!" - każdy trup jest głodny.
    Są tuż, tuż, więc zrób coś by uciec zombi!
    Nie daj im się ugryźć bo staniesz się podobny do nich-
    żywych trupów zamulonych.
    Co prawda, nie zawsze tacy byli.
    Ale uwierzyli na słowo innym,
    że są bezsilni. Oddali walkowera.
    Żyją tylko po to żeby umrzeć i iść do Nieba!
    Kiedy trzeba nie potrafią podjąć walki.
    Odbici przez kalki są jak pralki
    z popsutym bębnem. Sednem sprawy jest próba naprawy,
    by żyć bez obawy- dla was żywy rap z Warszawy.

    REF:


    Comentarios

    Envía preguntas, explicaciones y curiosidades sobre la letra

    0 / 500

    Forma parte  de esta comunidad 

    Haz preguntas sobre idiomas, interactúa con más fans de Juras Wigor feat. Ero y explora más allá de las letras.

    Conoce a Letras Academy

    ¿Enviar a la central de preguntas?

    Tus preguntas podrán ser contestadas por profesores y alumnos de la plataforma.

    Comprende mejor con esta clase:

    0 / 500

    Opciones de selección