Czarna tawerna
Leniwiec
W czarnej tawernie nad urwiskiem stromej śmierci
Gdzie pirackie włóczęgi, lichwiarze, mordercy
Każdy kotwicę wbił w drewniany ołtarz baru
Brzęczą łańcuchy zardzewiałego koszmaru
Rozkołysz mnie jeszcze, wszak dobrze mnie znasz
Choć nad nami nie ma nieba i podły jest czas
W czarnej tawernie nad urwiskiem płonie ogień
Noc jest pełna grzechu, lśni lubieżny płomień
Głodny i zbity pies pod stołem warczy, szczeka
Rynsztokiem spływa krew, kipi z kotła i wycieka
Rozkołysz mnie jeszcze, wszak dobrze mnie znasz
Choć nad nami nie ma nieba i podły jest czas
Każdy ma twardy łeb i nosi w sercu żmiję
Rum kapie po brodzie, po czym wsiąka w szyję
Każdy krwiożerczym wzrokiem wodzi za ofiarą
Nad każdym czuwa tawerniany śmierci anioł



Comentarios
Envía preguntas, explicaciones y curiosidades sobre la letra
Forma parte de esta comunidad
Haz preguntas sobre idiomas, interactúa con más fans de Leniwiec y explora más allá de las letras.
Conoce a Letras AcademyRevisa nuestra guía de uso para hacer comentarios.
¿Enviar a la central de preguntas?
Tus preguntas podrán ser contestadas por profesores y alumnos de la plataforma.
Comprende mejor con esta clase: